Islandia to prawdziwa wylęgarnia muzycznych talentów. Pochodzą z niej m.in. Sigur Rós i múm. Utwory bohaterki tego tekstu też często porównuje się do dokonań tych zespołów i pomimo tego, że na koncie ma dopiero jeden debiutancki krążek, to swoją twórczością już zdążyła narobić sporego zamieszania. Sóley, bo o niej mowa, pochodzi z Rejkjavíku. Mimo młodego wieku ma za sobą już spore doświadczenie sceniczne, które będziemy mogli ocenić sami już w maju.

Pierwsze kawałki zaczęła tworzyć już jako nastolatka. Następnie przyszła pora na ukończenie studiów na Icelandic Art Academy w zakresie pianina i kompozycji, a później na pierwsze współprace muzyczne. Głos młodej Islandki można było usłyszeć na krążkach indie-folkowego kolektywu Seabear. Jednak dopiero solowe poczynania pozwoliły jej rozwinąć skrzydła i pokazać się szerszej publiczności. Jej autorski talent prawdziwie eksplodował na We Sink. Często mówi się, że jej muzyka brzmi jak sen, jednocześnie słodki i dziwaczny. Jest w tym trochę prawdy, bo 13 piosenek umieszczonych na We Sink pozwala zanurzyć się nie tylko w sielskich, ale czasami też niepokojących wizjach, które mogą budzić skojarzenia z twórczością Tima Burtona.

Chociaż wśród inspiracji artystki pojawiają się tacy giganci jak Sigur Rós, to jej twórczość kreuje bez wątpienia odrębny, magiczny świat. Ten urok i magia islandzkiej sceny podziałały już na niejednego słuchacza. Album okazał się bestsellerem w całej Europie, natomiast singiel Pretty Face obejrzało w serwisie YouTube ponad 10 milionów osób.

Już niedługo również my będziemy mogli dać się oczarować młodej i zdolnej Islandce. W maju Sóley będzie można zobaczyć aż w trzech polskich miastach: Katowicach, Poznaniu i Warszawie.

Kiedy: 16.05 (czwartek)
Gdzie: Katowice, Kinoteatr Rialto (ul. Św. Jana 24)
Start: 20:00
Wstęp: 49 zł

Kiedy: 17.05 (piątek)
Gdzie: Poznań, CK Zamek (ul. Św. Marcin 80/82)
Start: 19:30
Wstęp: 49 zł

Kiedy: 18.05 (sobota)
Gdzie: Warszawa, Basen (ul. M. Konopnickiej 6)
Start: 20:00
Wstęp: 59 zł

Nie ma więcej wpisów