Co stanie się, kiedy zamkniemy muzyków z The National w bardzo małym pokoiku? Okazuje się, że zorganizują neurotyczną potańcówkę i nagrają nowy singiel. Po stonowanym, melancholijnym Demons przyszła pora na zdecydowanie bardziej energetyczny Sea of Love, który wraz z poprzednikiem zwiastuje nowy album zespołu – Trouble Will Find Me.

Tym razem do pracy nad nowym teledyskiem grupa zaprosiła dodatkowego… gitarzystę. Nieznany bliżej chłopiec, wysunięty na pierwszy plan, zawzięcie gra na niewidzialnym instrumencie.

Jest tak intensywnie, że nie wiadomo, na kogo patrzeć. Aaron Dessner buja się beztrosko, siedząc na parapecie, Scott Devendorf tańczy z basem, Matt Berninger odstawia swoje popisowe, maskujące nieśmiałość manewry z biciem pięścią o pięść. Ale bohaterem klipu (nie licząc oczywiście chłopca) wydaje się być Bryce Dessner, którego koordynacja ruchów powinna wprawić w zakłopotanie innych kolegów po fachu. Z zapalczywością szarpiąc za struny gitary, ani przez moment nie przerywa imponującego pląsu kończyn.

Można więc powiedzieć, że The National nie przestają zaskakiwać. Przypominamy, że parę dni temu, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, muzycy wystąpili w nowojorskiej galerii sztuki MoMa PS1, gdzie przez sześć godzin wykonywali jeden z utworów z poprzedniego albumu pt. Sorrow.

Płyty Trouble Will Find Me możecie szukać w sklepach muzycznych już od 20 maja.

Nie ma więcej wpisów