Sami siebie określają jako boysband. Na nazwę formacji wpadli upaćkani w musztardzie podczas bawarskiego konkursu jedzenia kiełbasek. Kim są?

Andhim to niemiecki duet tworzony przez Tobiasa i Simona, którzy swoją muzykę definiują jako super house. Chłopcy stwierdzili, że połączenie ich pasji i zaangażowania nie może być ot tak zaszufladkowane, zatem własny gatunek będzie w tym wypadku najlepszym rozwiązaniem.

Chyba mogą sobie na to pozwolić, bo choć wspólnie tworzą dopiero od 2010 roku, a na swoim koncie mają zaledwie kilka krótkogrających wydawnictw, to długa lista miejsc, w których występowali, remixów, jakie mieli okazję poczynić oraz obecna współpraca z berlińskim Get Physical mówią same za siebie.

Andhim to zespół podążający za dźwiękiem doskonałym, ale najbliżej im do tech-house’owych brzmień przerywanych licznymi samplami. Chcą być rozpoznawalni, chcą się wyróżniać spośród całej masy innych DJ-ów i z pewnością mają ku temu potencjał. Czerpią z mrocznych, acid-house’owych nut, opierając swoją muzykę na mocnym i jednostajnym bicie. Nie pogardzą też jazzem, ani hip-hopem, zwłaszcza, że akurat od tych gatunków Tobias i Simon, jako rozpoczynający DJ-e, czerpali inspiracje.

Przed Andhim Simon miał okazję podróżować z muzykami jazzowymi po Europie, skreczując do ich dźwięków swoje elektroniczne bity. W tym samym czasie Tobias zdobywał sławę jako DMC master. A więc muzyczne początki oraz wspólne pochodzenie (obaj panowie urodzili się w Kolonii) zobowiązało ich do połączenia sił i możliwości.

Obecnie duet wydaje swoją kolejną EP-kę zatytułowaną The Wizard of Us. Po współpracy z takimi oficynami jak Monaberry, Terminal M oraz Sunset Handjob przyszła kolej na Get Physical. To właśnie ich nakładem 6 maja światło dzienne ujrzy szósta w dorobku składu produkcja. Jak sami artyści mówią – współpraca z Get Physical daje im poczucie tworzenia prawdziwej muzyki, niekoniecznie z myślą o zajęciu najwyższych pozycji na listach przebojów, a po prostu dającej ludziom radość.

Najnowsze wydawnictwo zawierać będzie dwa utwory. Tytułowy The Wizard of Us, który – według opisu Tobiasa i Simona – ma poruszyć słuchacza oraz po prostu zagonić go na parkiet. Podczas gdy drugi kawałek, Hausch, ma po prostu wywołać uśmiech na naszych twarzach.

Włączajcie Andhim i zgodnie z przesłaniem chłopców – dance, smile and go crazy!

Nie ma więcej wpisów