Chcecie wiedzieć, co panowie z Röyksopp trzymają w swojej płytotece lub czym inspirują się, tworząc własną muzykę? Jest okazja, by się przekonać. 16 czerwca do sprzedaży trafi kolejna edycja LateNightTales sygnowana nazwą norweskiego duetu.

Kompilacje wydawane sumptem wytwórni o tym samym tytule to, według opinii krytyków, Rolls Royce wśród tego typu produkcji. Nie dość, że tworzone są przez wyselekcjonowanych i najlepszych artystów, to jeszcze stanowią dosyć wysublimowaną składankę utworów. Dla Late Night Tales swoje mixy tworzyli między innymi Groove Armada, Metronomy czy Trentemøller.

Czego możemy spodziewać się po Röyksopp? Macie rację, sporej dawki dobrego, nostalgicznego bujania. Torbjørn Brundtland i Svein Berge postanowili sięgnąć po trochę klasyki, jak Little River Band, FR David czy Popol Vuh. Dzięki temu dostajemy mieszankę od dream-popu po ambient oraz rock.

Niespodzianką jest zasilenie albumu w nowy kawałek Norwegów, a zarazem rozpoczynający to wydanie LateNightTales – Daddy’s Groove. Drugi raz na płycie Röyksopp pokaże nam się w coverze utworu Depeche Mode – Ice Machine.

Jeżeli nie słyszeliście, bądź nie sięgaliście po kompilacje z cyklu LateNightTales, informujemy, że po tę edycję musicie sięgnąć obowiązkowo. Dla zachęty – wykonanie live utworu Ice Machine:

Nie ma więcej wpisów