Zaczęło się od krótkich filmików pokazujących życie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, w których przy okazji wyjaśniano działanie podstawowych zjawisk w kosmosie. Tak kanadyjski kosmonauta Chris Hadfield powoli zdobywał kolejnych fanów, którzy skrupulatnie śledzili każdy jego krok w kosmosie. Hadfield spędził na Stacji Kosmicznej całe 5 miesięcy i postanowił w niezwykły sposób pożegnać się ze swoimi fanami. W realizacji przedsięwzięcia pomogli mu przyjaciele wspierający kosmonautę z Ziemi – zajęli się oni montażem wideo,  o którym cały czas mowa.

Chris wykonał wielki przebój Davida Bowie z 1969 roku, piosenkę Space Oddity, zmieniając w niej część tekstu, aby nawiązać do swojego powrotu na ziemię. Nagranie podbija serca internautów, ale nic w tym dziwnego – Chris jest wielkim miłośnikiem latania i kosmosu i zaraża tą miłością każdego.

Space Oddity w jego wykonaniu to pełne pasji i miłości pożegnanie z kosmosem i z ludźmi, którzy go wspierali. Kosmiczny teledysk stał się hitem sieci (dziś ma już ponad 11 milionów wyświetleń) i ponoć sam mistrz Bowie jest zachwycony jego nagraniem. Przyznam – oglądając ten klip, nie wiedzieć dlaczego, wzruszam się. Może to wpływ piękna kosmosu tak na mnie działa? Zobaczcie sami, jak świetne jest to pożegnanie.

Nie ma więcej wpisów