Może tytuł brzmi nieco drastycznie, ale własnie taki wydźwięk ma klip do jednej z piękniejszych ballad nagranych przez szkockie trio Biffy Clyro. Panowie podzielili się z fanami klipem do kawałka Opposite pochodzącego z płyty o niemal takim samym tytule – Opposites. Słowa refrenu – Baby, I’m leaving here – potraktowane są tutaj bardzo dosłownie, ale o tym przekonacie się sami włączając klip.

Wideo ogląda się całkiem przyjemnie – podejrzewam, że najbardziej zachwycać się nim będzie płeć piękna, jako że większość ujęć skupionych jest wokół postaci frontmana grupy, Simona Neila (chyba wiecie co mam na myśli). To już trzeci teledysk promujący ostatni krążek zespołu i można zauważyć jedną zbieżność – muzycy założyli sobie, że dwie płyty będą swoistymi przeciwieństwami i każda z nich będzie reprezentować skutki podejmowanych przez nas decyzji, i tak też umiejętnie przemycają to założenie do teledysków.

Szczerze mówiąc, klip ten nie należy do wybitnych dzieł, które pamięta się latami – zadowoli z pewnością fanów, ale zwyczajnego melomana, dla którego Biffy Clyro to po prostu kolejny zespół, może znudzić. Ja się zachwycam, bo po wgłębieniu się w album od chwili jego wydania wydaje mi się, że dostrzegam w tym wszystkim więcej niż przeciętny słuchacz. A może sama to sobie dopowiadam? Tak czy inaczej zachęcam do obejrzenia – nawet jeżeli klip Was nie zachwyci, to zrobi to muzyka w tle.

Nie ma więcej wpisów