4   +   10   =  

Xenia Kriisin to istota eksploatująca emocje, których dawno w sobie nie czułam. Jakiś czas temu pisałam o nowo wydanym singlu tej czarującej Szwedki – Firearms. Trudno o obiektywizm w jej przypadku. Nie znam bardziej szczerej i prawdziwej artystki. Video, które prezentujemy Wam powyżej, pochodzi z kwietniowego koncertu Xeni w Göteborgu.

Firearms to utwór obezwładniający. Oprawa wizualna, kostiumy chórku, a przede wszystkim światło – wzbogacają wrażenia o dreszcze przebiegające po każdym centymetrze skóry. Przestrzeń, jaka panuje w tym wykonaniu, zamyka oczy i paraliżuje. Nie sposób nie zauważyć ekspresji Xenii, jej wiecznie towarzyszący gest dłoni – jakby czarowała. Miło również słyszeć więcej elektroniki w jej twórczości.

Coraz rzadziej spotykam się z muzykami, których wykonania przebijają oryginał. Xenia jest niebywała. Gdy miałam okazję zamienić z nią słowo po koncercie w Łodzi, powiedziałam jej, że jest czarownicą. Nie cofam tych słów.

Nie ma więcej wpisów