W zeszłym roku, po kilkuletniej przerwie, do żywych powrócił Tomasz Borycki aka Borixon. Przyznam, że dla mnie to najlepszy powrót w historii polskiego rapu. Borixon wrócił z bezpretensjonalnym albumem, nagranym na świetnych bitach, prostych i charakterystycznych dla siebie tekstach, zamykając usta niedowiarkom i hejterom. Niezmiernie cieszę się z tego powrotu, mając nadzieję, że to już koniec życiowych zawirowań Tomka i zostanie on z nami na wiele najbliższych lat.

Na wspomnianej płycie – Rap Not Dead, mogliśmy usłyszeć m.in. Popka, Bosskiego Romana, Palucha, Sobotę, Kajmana i Tego Typa Mesa. Ostatnim numerem na albumie jest Mój przyjacielu nagrany wspólnie z DzikimChórem. Produkcją bitu zajął się DNA.

Właśnie do tego numeru powstał ostatni z klipów promujących wspomniany album. Świetny utwór, poruszający ważny temat przyjaźni. Wszystko ubrane w proste słowa Borixona, które dodatkowo podkreśla śpiew DzikiegoChóru na refrenie. Realizacją teledysku zajął się Marcin Pawełczak oraz firmy Holeinmoon i StoProcent. Sprawdźcie koniecznie!

Nie ma więcej wpisów