Zastanawiające jest to, jak w ostatnim czasie islandzcy artyści zyskują sobie coraz większą popularność, szczególnie w naszym kraju. Czyżbyśmy stali się tak bardzo melancholijni, że szukamy odzwierciedlenia naszego stanu w muzyce? Czy może właśnie brakuje nam na co dzień pięknych emocji, łagodności i ukojenia? Jaki nie byłby tego powód, cieszy mnie fakt, że coraz więcej dostępnych jest takich albumów jak najnowszy projekt Ólafura Arnaldsa zatytułowany For Now I Am Winter.

Na krążku znalazło się dwanaście nastrojowych kompozycji, w których nie zabrakło charakterystycznych dla muzyki Ólafura elementów, czyli pianina i instrumentów smyczkowych. Ich brzmienie, w połączeniu z łagodną elektroniką, stopniowo buduje napięcie, dając wrażenie, że wsłuchujemy się w opowiadaną przez artystę historię. W taki sposób można odebrać każdy utwór z osobna, jak i cały album. Przejścia pomiędzy utworami są bardzo płynne i odnosi się wrażenie, jakby każdy kolejny kawałek wynikał z poprzedniego.

O ile ta płyta nie zaskakuje klimatem, o tyle niespodzianką jest na niej głos Arnóra Dana. Bynajmniej, nie chodzi mi o samą jego postać, a raczej o fakt, iż jest to pierwszy raz, kiedy ktokolwiek udziela się wokalnie w dziełach Islandczyka. Wokalistę Agent Fresco, obracającego się na co dzień w zupełnie innej stylistyce, usłyszymy w utworach For Now I Am Winter, A Stutter, Reclaim oraz Old Skin. Arnór urzeka w nich łagodnym głosem, idealnie wkomponowującym się w delikatne kompozycje Ólafura. Teksty i ludzki element nadają utworom jeszcze większej głębi i wzmacniają przekaz, przynajmniej w moim odczuciu. Dźwięki bowiem nie zawsze wystarczają, by przekazać światu wszystko to, co chciałoby się powiedzieć.

For Now I Am Winter to piękny album, który po raz kolejny udowadnia wyjątkowość islandzkiej muzyki, a także niezwykłą wrażliwość Ólafura oraz jego artystyczny kunszt. Każdy utwór jest dopracowany w najmniejszym detalu, każda nuta brzmi idealnie, na krążku panuje swoista harmonia. Z kolei przekazywane za pomocą dźwięków emocje, uczucia i inspiracje mogłyby śmiało tworzyć tło dla filmowych opowieści.

Nie ma więcej wpisów