Komu, kto posłucha Trixie Whitley w jej nowym utworze, nie przypomina się Whitney Houston? Trixie głos ma niesamowity. Możecie go poznać, włączając najnowszy singiel z jej pierwszego solowego longplaya, nazwanego Fourth Corner. Piosenka nazywa się Breathe You in My Dreams i została okraszona minimalistycznym, czarno-białym teledyskiem.

W teledysku widzimy tylko śpiewającą piosenkarkę i faceta. Wyjątkowo smutnego faceta. Najważniejsza jest jednak muzyka i na niej najlepiej się skupić. W utworze nie ma żadnych elektronicznych podkładów i dzięki temu piosenka wydaje się być oldschoolowa – trochę jak przeboje lat 90. – a głos Trixie, powtórzę to jeszcze raz, jest niesamowity. Wydawać się może, że jeżeli pani Whitley uzyskałaby większy rozgłos, mogłaby się stać białą Beyoncé.

Nie ma więcej wpisów