Wprawdzie w tej wersji piosenki The Ghost of Tom Joad nie usłyszymy springsteenaowskiej harmonijki, ale i tak jest dobrze. Za cover tego nieśmiertelnego utworu wzięli się bowiem naprawdę utalentowani ludzie. Efekt jest świetny.

W piosence najpiękniejsze są wokale. Połączenie noszącego już piętno lat głosu Elvisa Costello z trudnym do pomylenia śpiewem Marcusa Mumforda to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Nie muszę chyba dodawać, że utwór został zagrany praktycznie tylko na instrumentach strunowych, brzmi więc jak klasyczne country. Aż chciałoby się w rytm tej piosenki ganiać krowy wzdłuż Missisipi.

Warto zauważyć, że utwór nie umniejsza w jakikolwiek sposób pięknu oryginału. Brzmi nawet całkiem podobnie. Jest to raczej ukłon w stronę Bruce’a. Ot, spotkali się panowie i zagrali swój ulubiony utwór, nie zmieniając go znacząco. I zrobili to dobrze… bo to nie byle jacy panowie.

Nie ma więcej wpisów