Nie ulega wątpliwości, że zagraniczni artyści uwielbiają koncerty w Polsce. I nie ma się czemu dziwić – mamy świetną, żywo reagującą publiczność i oddanych fanów. Dzięki 15-minutowym owacjom wszyscy muzycy czują się docenieni i każdy kolejny występ w naszym kraju traktują jak powrót do domu. Polscy fani słyną jednak na świecie nie tylko z niekończących się oklasków. Jesteśmy mistrzami w organizowaniu koncertowych akcji.

Placebo od lat przy wszystkich możliwych okazjach zbiera dowody uznania od swoich wielbicieli – były flagi, bańki mydlane, a nawet próba wskrzeszenia jednorożców. Zapaleńcy Blur z kolei ćwiczą intensywnie utwór Tender przed Opener’em. Fani Green Day przebijają bez wątpienia wszystkich. Na koncert swojego ulubionego zespołu, który odbędzie się za niespełna tydzień w Łodzi, przygotowali nie jedną, a dwie akcje.

Pierwsza z nich nawiązuje do standardowego koncertowego tricku Billiego Joe, Mike’a i Tre. Podczas utworu King for a Day panowie z reguły padają na scenę. Położenie się w wypełnionej po brzegi hali może być trochę kłopotliwe, dlatego polscy wielbiciele zdecydowali, że jedynie przysiądą. Akcja może stanowić doskonałą okazję do zamanifestowania kapeli swojej obecności. Gdy wszyscy przykucną, stój prosty jak strzała. Efekt murowany!

Drugą planowaną dla Green Day niespodzianką jest wystrzelenie w górę zielonych serpentyn po pierwszym refrenie Basket Case. 

Osobiście nie mogę doczekać się reakcji zespołu.

Nie ma więcej wpisów