Wydawać by się mogło, że to już koniec zamieszania i Bloc Party wrócą do regularnego koncertowania. Kiedy w ubiegłym roku na półki sklepowe trafił Four, można było odnieść wrażenie, że konflikt interpersonalny został zażegnany, że w grupie dzieje się lepiej. Okazuje się jednak, że muzycy tylko robili dobrą minę do złej gry. Brytyjczycy ogłosili, że po zakończeniu trwającej właśnie trasy koncertowej, zawieszą działalność.

Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwa ta przerwa. W jednym z wywiadów gitarzysta formacji, Russell Lissack, wyznał: Na pewno po zakończeniu letnich festiwali zawiesimy na pewien czas działalność. Nie będziemy występować przez co najmniej pół roku, może rok, a może dwa lata, trudno powiedzieć. Określił także pracę w zespole jako ciągły rollercoaster, a jako powód podał często toksyczne relacje między członkami. Ostatni raz przed przerwą zespół zobaczymy na scenie 19 lipca podczas Latitude Festival. Co ciekawe, Lissack potwierdził krążące od jakiegoś czasu plotki – latem ukaże się nowa EP-ka zespołu, nagrana tuż przed podjęciem decyzji o zawieszeniu.

Na podobne rozwiązanie muzycy z Bloc Party zdecydowali się w 2009 roku, niedługo po wydaniu Inimacy.

Nie ma więcej wpisów