Stęskniliście się za The Raveonettes? Mamy dla Was dobre wiadomości. Po trzyletniej przerwie, Duńczycy wracają do Polski. Nie oddalają się przy tym zbytnio od Kopenhagi (choć Sharin przeniosła się na stałe do Los Angeles) – we wrześniu dodadzą kolorytu Stoczni Gdańskiej.

Ostatnim razem zagrali w Dolinie Trzech Stawów, prezentując wydaną rok wcześniej płytę In and Out of Control. Później w krótkim odstępie czasowym ukazały się dwa albumy – Raven in the Grave oraz Observator. Przybyło im więc trochę materiału koncertowego do wypromowania. Warto zwrócić uwagę na różnice między dwoma albumami. W pierwszym dużą rolę odgrywają syntezatory, w drugim duet po raz pierwszy użył fortepianu. Jeśli chodzi o proces twórczy, Sune Wagner dużo bardziej ceni sobie Observator (poprzednika nazwał soundtrackem niedokończonego filmu). Depresja, która wywołała u artysty niemoc twórczą, skłoniła go do podróży między Nowym Jorkiem a Kalifornią. Szukając ducha dawnego rock’n’rolla, zainspirował się twórczością The Doors. Większość piosenek zrodziła się w wyniku alkoholowych transów i przygodnych znajomości.

28 września Skandynawowie zagrają w nowym klubie B90 – miejscu II edycji Soundrive Fest. Koncertowa jesień w byłej stoczni zapowiada się bardzo ciekawie. Zagrają tam między innymi Buzzcocks i New Model Army. Cieszą również niewygórowane ceny biletów – za wejściówkę na The Raveonettes zapłacicie 65 złotych w przedsprzedaży.

Nie ma więcej wpisów