Beyoncé po Islandzku? Jest to możliwe za sprawą skandynawskiej grupy Hjaltalín, która na ostatnim singlu zawarła również własną wersję jednej z ballad amerykańskiej diwy. Utwór Halo wyśpiewany został przez Sigríður Thorlacius (wokalistkę grupy) w sposób jeszcze bardziej łagodny i delikatny niż robi to sama pani Knowles.

Nagranie rejestrujące wykonanie na żywo tegoż numeru odbyło się w islandzkim radiu National Radio. Właśnie taką wersję coveru można też usłyszeć na EP-ce Crack in stone, która 24 czerwca będzie w oficjalnej sprzedaży. Przyznam, że wolę Hjaltalín w oryginalnym repertuarze, aczkolwiek trzeba przyznać, że Thorlacius swoim głosem może zauroczyć nawet wyśpiewując tak popularny kawałek, jak ten pochodzący z repertuaru, jakby nie było, bardzo komercyjnej artystki.

Jeśli tym wykonaniem narobiliśmy Wam smaku na więcej muzyki od tej islandzkiej ekipy, pamiętajcie, że pod koniec sierpnia ukaże się ich najnowsza długogrająca płyta Enter 4.

Nie ma więcej wpisów