Najnowsza płyta Daft Punk stała się już inspiracją dla wielu, ale niewielu jest w stanie zrobić z nią takie cudo, jakie zrobił Nicolas Jaar wspólnie z kolegą Davem Harringtonem.

Panowie zaprezentowali właśnie swoją wersję całego albumu Random Access Memories, a dzieło to nazwali Daftside. Pomimo iż jest to remiks (chyba najdłuższy remiks, jaki mogliście usłyszeć), nie spodziewajcie się dużej dawki deepowych, minimalistycznych dźwięków charakterystycznych dla Jaara czy Harringtona. Produkcje duetu nie tracą daft punkowego klimatu, a tożsame dla młodych muzyków brzmienia przemycane są głownie na początku lub końcu utworów, dając efekt spójnej i stonowanej całości.

Jeżeli płyta Francuzów brzmiała dla Was zbyt łagodnie lub zbyt house’0wo, propozycja Jaara i Harringtona może satysfakcjonować. Osobiście uważam, że po włączeniu Daftside nie bardzo chce już się powracać do Daft Punk w czystej postaci.

Nie ma więcej wpisów