Sztywne pozy, patetyczne gesty i chór w powiewających na wietrze szatach… wygląda na to, że Hurts odchodzą od takiej formy teledysków. Nie zatracają przy tym wypracowanego już stylu.

Teledysk do Miracle nie zachwycił. Co innego klip do Blind – odważny, naładowany emocjami i przede wszystkim stanowiący samodzielną historię. Klip do najnowszego singla jest kontynuacją tej stylistyki. Somebody To Die For przenosi nas w meksykańską scenerię, przesiąkniętą chrześcijańskim folklorem. Wszystko zachowane w atmosferze tajemnicy, niepokoju i przemocy. Klip oscyluje na przełomie lat 80. i  90., gdzieś między stylistyką synthpopu i grunge’u. Niewyraźnie zarysowującą się fabułę oplata surrealistyczny obraz.

Wyrazy uznania należą się w tym miejscu Theo Hutchcraftowi, który udowodnił, że upał mu nie straszny. Nie mogło zabraknąć skórzanych rękawiczek i grubej warstwy wosku na włosach. Trzeba być wiernym wizerunkowi rozpoznawalnemu przez miliony fanów. Anglicy odbierają również Johnowi Lennonowi monopol na okrągłe okulary – kolejny znak rozpoznawczy Hurts.

Nie ma więcej wpisów