Wielu artystów w dzisiejszych czasach prześciga się w dziedzinie teledysków. Musi być akcja, mnóstwo innych gwiazd oraz ogromna ilość efektów specjalnych. Warto wtrącić jakiś ciekawy gadżet, najczęściej jako delikatną reklamę, aby wydać jak najmniej na klip. Na szczęście są jeszcze artyści, którzy co jakiś czas stawiają na prostotę. Należy do nich Lorde.

W teledysku do piosenki Tennis Court nie zobaczymy zbyt wiele. Pomimo tego, obraz wciąż zachowuje intrygujący klimat. Młoda dziewczyna z ogromnymi ciemnymi oczami, pomalowanymi na czarno ustami, czarnym tłem i warkoczem przypominającym ten, który nosi Julia Tymoszenko, pokazuje się widzowi przez cały czas. Na takie zabiegi można sobie pozwolić, gdy piosenka sama w sobie jest dobra i trzyma wysoki poziom. I tak jest w tym przypadku – utwór broni się sam i nie ma w tym nic złego.

Nie ma więcej wpisów