Sean Paul jest wokalistą/raperem, którego generalnie bardzo szanuję. Jego druga płyta – Dutty Rock, wydana w 2002 roku, jest prawdziwą składanką imprezowych hitów, które muzycznie opierają się o reggae, dancehall oraz hip-hop i łączą te gatunkowe proporcje w idealny sposób. Wszyscy znają numery Gimme The Light, Get Busy, Like Glue czy Baby Boy nagrany wspólnie z Beyoncé. Później był jeszcze krążek The Trinity (2005), na którym znalazły się przeboje We Be Burnin’, Ever Blazin’, Temperature czy Give It Up To Me. Te dwa albumy należą do moich ulubionych, więc zeszłoroczna produkcja, Tomahawk Technique, trochę mnie zmartwiła. Pozostała rozpoznawalność artysty, ale odszedł on według mnie za bardzo w stronę muzyki dance.

Niedawno ukazał się jednak kawałek Seana Paula, Entertainment, na którym gościnnie możemy usłyszeć Juicy J i 2 Chainza. Nie wiadomo czy ten utwór zapowiada kolejny album wokalisty, ale jeśli tak, to mam nadzieję, że nowy krążek pozwoli dawnym fanom zapomnieć o płycie Tomahawk Technique. Byłoby świetnie, gdyby muzyk powrócił do korzeni, tworząc hity w oparciu o dźwięki Dutty Rock, The Trinity czy chociażby Imperial Blaze. Póki co, bardziej cieszę się z kolaboracji z Juicy J i 2 Chainzem niż utworu z Alexis Jordan.

Nie ma więcej wpisów