O Rachel Zeffirze po raz pierwszy usłyszałam, gdy muzyczny świat obiegły wieści, iż Faris Badwan (wokalista the Horrors, prywatnie partner życiowy Rachel) zaangażował się w projekt poboczny z sopranistką z Kanady. Duet nagrał EP-kę i album długogrający utrzymany w – ulubionych przez parę – psychodelicznych klimatach lat 60., który promowała europejska trasa koncertowa. Po jej zakończeniu Badwan wrócił do obowiązków związanych z the Horrors (już za parę miesięcy ukaże się nowy krążek grupy), a Zeffira skupiła się na karierze solowej.

Jej debiutancki album, The Deserters, zebrał bardzo pochlebne recenzje w brytyjskiej prasie i artystka doświadczyła nie lada honoru, występując na tegorocznej edycji festiwalu Glastonbury. Przed wyjazdem do Worthy Farm zdążyła jeszcze nagrać genialny cover Because Beatlesów. Wymiana gitary na wibrafon nadała balladzie jeszcze bardziej subtelne brzmienie. Co ciekawe, jeden z utworów Rachel trafił niedawno do zapowiedzi całkowicie niesubtelnego serialu:

Nie ma więcej wpisów