Rebeka, w swoim bardzo napiętym koncertowym grafiku, znalazła czas, aby na jeden wieczór wpaść do Wrocławia. Czwartkowy wieczór w klubie Puzzle należał właśnie do duetu Iwony Skwarek oraz Bartka Szczęsnego. Nie po raz pierwszy z chęcią wybrałem się na koncert zespołu, tym bardziej, że odbył się po premierze Hellady.

Moje radosne oczekiwanie na występ Rebeki zmącił fakt, że rozpoczął się on z 45-minutowym poślizgiem. Spóźnialscy mieli jednak szansę dobiegnięcia do klubu – z minuty na minutę przybywało ich do Puzzli coraz więcej. Po dość długim oczekiwaniu Iwona i Bartek pojawili się na kolorowej scenie. Wraz z pierwszymi taktami intra publiczność już stała pod sceną. Doskonale dało się zauważyć, że wszyscy goście wrocławskiego koncertu nie znaleźli się tam przypadkiem – żywiołowo i entuzjastycznie reagowali na każde początkowe dźwięki kolejnych kompozycji. Szczególną euforię wywołało zagranie pierwszych taktów Melancholii, którą już śmiało można dopisać do listy szlagierów Rebeki. Znane już utwory przeplatały się z tymi premierowo umieszczonymi na Helladzie. Rebeka nie pozwoliła stać spokojnie na parkiecie – publiczność bawiła się świetnie.

Koncert duetu to również doskonała okazja, aby mieć możliwość posłuchania Iwony śpiewającej na żywo. Podkreślam ten fakt, ponieważ w wersji live głos wokalistki brzmi wyśmienicie. Koncertowo Iwona i Bartek prezentują się wybornie. To kolejny polski zespół, na który należy mieć oko. Bardzo dobra debiutancka płyta, przebojowe koncerty – czegóż chcieć więcej?

Nie ma więcej wpisów