Brytyjski producent brostepowy i drum’n’bassowy Rusko był ostatnio znany niestety głównie z nastoletnich w stylu postów, w których chwali się kolejnymi koktajlami nielegalnych substancji, które w siebie wsypał lub wypalił oraz twitterowych batalii z deadmau5em. Od wydania EP-ki nagranej wspólnie z Cypress Hill upłynęło już wiele wody w Wiśle, a Brytyjczyk zdaje się nadal skupiać na budowaniu wizerunku niegrzecznego dzieciaka.

Okazuje się, że pomiędzy blantami i tabletkami Rohypnolu znalazł on jednak czas na produkcję muzyki – trzy dni temu ukazała się jego nowa, trzyutworowa EP-ka, zatytułowana Lift Me Up, która jest utrzymana w konwencji drum’n’bassowej. Narkotykowe inspiracje są bardzo słyszalne w dwóch pierwszych kawałkach, które dają po głowie bezlitosnymi, plastikowymi syntezatorami i wiewiórkowatymi wokalami, ale ostatni kawałek, Murda Sound, pokazuje bardziej techniczną stronę producenta, która mi osobiście najbardziej przypadła do gustu. Warto wspomnieć również o tym, że wspomniane wydawnictwo ukazało się nakładem wytwórni Skrillexa, OWSLA Records.

Nie ma więcej wpisów