Już teaser klipu do utworu pt. Translucent zwiastował, że to, co na Moments EP zaserwuje Dnte, będzie ciekawe. Ukończony klip utrzymywał w tym przekonaniu, jednak nic nie było i nie jest lepszym poparciem dla tych słów, jak oczywiście sama EP-ka, na którą składa się pięć oryginalnych utworów oraz trzy remiksy jednego z nich (Translucent).

Elektroniczne dźwięki Moments oferują ciekawą mieszankę – czasami kojarzą się z klimatami science fiction (Translucent), czasem przywołują z pamięci pierwsze gry wideo (Out Of Control, Around My Mind), a czasami po prostu skłaniają do tego, by odkrywać i cieszyć się kolejnymi warstwami utworów (Fold Her).

Dnte złożył w jedną całość interesującą gamę przeróżnych dźwięków, tworząc minialbum, którego nie można porównać do niczego innego – to oryginalna muzyczna podróż.

Podróż z rytmicznymi utworami, bogato urozmaiconymi przez syntezatory, 8-bitowe czy kosmiczne wstawki, jak również nienachalnie naznaczonymi przez wokale czy chórki, które nadają tajemniczości.

Również remiksy utrzymane są w abstrakcyjno-kosmiczno-odjechanych klimatach, zatem całość wypada bardzo spójnie. Czy jednak w przypadku właśnie abstrakcyjnego charakteru materiału Moments można w ogóle pisać o spójności? Tak.

Dnte przyznał, co prawda, że nie miał koncepcji, kiedy tworzył tę EP-kę, jednak po zapoznaniu się z jej zawartością trudno jest nie usłyszeć tego, że chociaż każdy z pięciu utworów osadzony jest w unikalnym świecie, jak twierdzi artysta, to istnieje pomiędzy tymi światami połączenie.

Moments EP nie musi podobać się każdemu, ale każdego z pewnością zaciekawi którymś ze swoich elementów. Każdego też przeniesie zapewne w zupełnie inną przestrzeń. Przyjemnej podróży!

Nie ma więcej wpisów