Gdy przedstawię go jako Richarda Melville Halla pewnie niewielu będzie miało pojęcie o kim mowa. Jednak pseudonim Moby zdradza wszystko i nic dziwnego, bo ten człowiek na muzycznym rynku obecny jest nie od dziś. Jego muzyka doskonale broni się sama, a on od ponad 10 lat utrzymuje się w ścisłej czołówce postaci szeroko rozumianej muzyki klubowej.

Moby swój debiut płytowy dawno ma już za sobą, jednak jak się okazuje po prawie 11. latach obecności na rynku nadal można być w czymś  świeżakiem i zadebiutować ponownie. Wszystko to za sprawą mającego ukazać się 30 września albumu. Krążek pod tytułem Innocents jest 11. w dorobku artysty wydawnictwem, a promuje go kawałek A Case For Shame z gościnnym udziałem etiopijsko-kanadyjskiej wokalistki Cold Specks.

Niedawno do piosenki ukazał się również teledysk i w tym miejscu dochodzimy do wspomnianego przeze mnie wcześniej debiutu. Teledysk wyreżyserował bowiem sam artysta i jest to jego absolutny debiut w tej dziedzinie. Niskobudżetowe video obejmujące podwodne sceny, powstało w przydomowym basenie muzyka w Los Angeles.

Sam zainteresowany natomiast na jego temat mówi tak: Nie ulega wątpliwości, że nie jest to duże, komercyjne przedsięwzięcie. To tylko eksperymentalne video, ale ma dla mnie wyjątkowe znaczenie. Nie chcę powiedzieć jakie, bo Ty możesz odebrać je zupełnie inaczej i to jest właśnie piękne. To, że stworzyłem ten obraz nie znaczy, że moja interpretacja jest jedyna i słuszna. Z przyjemnością usłyszę co o nim myślicie i jak je zinterpretowaliście.

Nie ma więcej wpisów