W tym roku nu metalowa kapela Limp Bizkit szykuje się do wydania siódmego albumu. Ich ostatni krążek, pt. Gold Cobra, został wydany w 2011 roku. Pomimo tego, że wydawnictwa słuchało się dobrze, a single takie jak Shotgun czy tytułowy Gold Cobra są według mnie świetne, album przeszedł bez większego echa.

Czekałem na następny krok w karierze grupy i któregoś dnia ze zdziwieniem przeczytałem, że panowie trafili do wytwórni Cash Money Records, wydawcy m.in. Bow Wowa, Busta Rhymesa, DJ-a Khaleda, Lil Wayne’a czy Nicki Minaj. Jestem fanem wielu gatunków i nurtów muzycznych, w tym hip-hopu, jednak taki obrót spraw trochę mnie zmartwił. Oczywiście nie mam nic przeciwko gościnnym występom raperów na kawałkach metalowych, a nawet bardzo je lubię, ale nie chciałbym, żeby z albumu zrobiono produkcję bardziej opartą na bitach niż na gitarach i perkusji. Mam nadzieję, że i ja, i wielu fanów grupy nie zawiodą się, i dostaniemy to, na co czekamy, uzupełnione o pozytywne elementy muzycznego zaskoczenia.

Nowe wydawnictwo grupy zatytułowane będzie Stampede Of The Disco Elephants i możemy się go spodziewać we wrześniu tego roku. Póki co, ukazał się jeden singiel z płyty pt. Ready To Go. Gościem kawałka jest reprezentant wspomnianego labelu – Lil Wayne, a jego produkcją zajął się hip-hopowy producent Polow da Don.

Utwór udostępniono w marcu, a teraz możemy zobaczyć do niego klip. Zabawne, zajawkowe, fragmentami koncertowe wideo zrealizował sam Fred Durst. Poza członkami grupy, w klipie zobaczymy również Wayne’a.

Nie ma więcej wpisów