Zakończenie festiwalu Malta w Poznaniu miało być wielkim wydarzeniem, a to za sprawą koncertu, jaki zaplanowany był na 20 lipca. Mowa tu o grupie Atoms For Peace i supportującej ich Cat Power.

Informacja o odwołaniu koncertu Atoms For Peace dotarła do wszystkich około południa w dniu występu gwiazdy. Problemem, z powodu którego występ się nie odbył, okazała się scena niespełniająca wymogów bezpieczeństwa. W związku z tym część występów, które miały się odbyć na Placu Marka na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich zostały przeniesione na Plac Wolności.

Najbardziej oczekiwaną gwiazdą wieczoru stała się wówczas Chan Marshall, która weszła na scenę z 30-minutowym opóźnieniem, lecz spóźnienie wynagrodziła dawką dobrej zabawy przez większość wieczoru. Publiczność bawiła się i śpiewała w rytm utworów z lat 80. oraz 90., chociaż nawet brzmienia amerykańskiego rapu przypadły do gustu jej sporej części.

Kiedy w  głośnikach zabrzmiał utwór promujący płytę Sun, tłum poderwał się, aby zobaczyć Chan Marshall w akcji. Tak, jak szybko radość sięgnęła zenitu, równie szybko rozbiła się o ziemię, a to za sprawą niedziałających mikrofonów, do których Cat Power próbowała śpiewać, lecz jedyne, co mogliśmy usłyszeć to oryginał płytowy.

Po występie artystki rozpoczęła się impreza przy house’owych brzmieniach, a zwieńczeniem wieczoru było trwające do rana silent disco.

Mimo tak nieoczekiwanego zakończenia festiwalu, całość tej kilkutygodniowej imprezy wypadła bardzo dobrze. Mam nadzieję, że za rok sceny spełnią wszystkie możliwe wymogi i zobaczymy na nich gwiazdy światowego formatu.

Nie ma więcej wpisów