Popularny ostatnimi czasy Brytyjczyk Passenger stara się korzystać z chwili najbardziej jak się da. Opublikował właśnie nowy teledysk, który nie ma nic wspólnego z wysokobudżetowym filmem. Ale to właśnie tym zdobył serca fanów.

Artysta sam, pisząc do fanów, przyznaje, że: pomimo tego, iż nie ma w tym teledysku żadnych efektów specjalnych czy sztucznego dymu, efekt końcowy przerósł jego oczekiwania. Bo Holes to po prostu zapis jednego niewielkiego koncertu, jaki Mike Rosenberg (Passenger) dał w swoim rodzinnym mieście – Brighton.

Może tym razem Brytyjczykowi nie uda się zdobyć spektakularnych 69-ciu milionów odtworzeń na YouTube’ie, ale nie należy on raczej do grona tych artystów, którym na tym zależy. Tworzy przecież muzykę folkową, a dla niej tego rodzaju popularność nie jest najważniejsza. Chodzi o to, żeby trafić do swoich fanów, a biorąc pod uwagę skromność artysty, osiągnął on już swój cel.

Nie ma więcej wpisów