Pamiętacie jeszcze Jamesa Blunta? Jeśli nie samego piosenkarza, to na pewno jego słynną kompozycję pt. You’re Beautiful. Nie jest to jednak artysta jednego przeboju. Po Back to Bedlam wydawał płyty w regularnych, trzyletnich odstępach. Żadna jednak nie powtórzyła wyników multiplatynowego longplaya. Przyćmiony popularnością jednej piosenki Brytyjczyk starał się tworzyć coś nowego. Kolejny krążek ma być jednak powrotem do korzeni.

Jak zapowiada artysta, będzie to bardzo osobisty album. James zdecydował się cofnąć w czasie, by zdefiniować, kim jest teraz. Pomagało mu w tym dwóch producentów – Tom Rothrock, który przyczynił się do sukcesu debiutanckiego krążka oraz Martin Terefe, znany ze współpracy z Jasonem Mrazem czy KT Tunstall. Czy ekipa podołała zadaniu? Tego dowiemy się 21 października – na ten dzień wyznaczono premierę płyty.

Pierwszy singiel, Bonfire Heart, ukaże się dwa tygodnie wcześniej. Dostępny jest już jednak klip tekstowy, który nawiązuje do tytułu albumu, Moon Landing. W ciekawy sposób wykorzystano zapis z elektrokardiogramu – poszczególne frazy przeplatają się z obrazami ukazującymi podbój Księżyca. Samą piosenkę wyróżnia folkowe brzmienie gitary i sekcja rytmiczna przypominająca numery Mumford & Sons. Miejmy nadzieję, że ten mały krok dla słuchacza będzie wielkim krokiem dla Jamesa Blunta, który zrzuci brzemię popularności pościelowej balladki.

Nie ma więcej wpisów