Jak to jest postawić wszystko na jedną kartę i całkowicie zaufać swoim fanom, próbując właśnie dzięki nim zebrać potrzebne fundusze na nagranie drugiego albumu? To doskonale wie duet z Łodzi, który szturmem wdarł się na polską scenę rockową, zaskakując wszystkich swoją dojrzałością muzyczną oraz niesamowitą energią, którą umiejętnie zamknął na debiutanckim krążku. Little White Lies, bo to o nich mowa, pojawili się w świadomości fanów w zeszłym roku, w momencie wydania Devils in Disgiuse. Surowe, a jednocześnie melodyjne utwory przyniosły im zwycięstwo w plebiscycie na Najlepszą Łódzką Płytę Roku. Teraz skupiają się na nagrywaniu materiału na kolejny krążek, który mogą zrealizować dzięki swoim fanom. Jeżeli jesteście ciekawi, co będzie można na nim znaleźć, skąd się wziął pomysł na wykorzystanie platformy MegaTotal oraz dlaczego ostatnia EP-ka ukazała się na kasecie magnetofonowej, przeczytajcie nasz wywiad z Kasią i Zbyszkiem.

musicis.pl: Sporo się u Was ostatnio dzieję, ale powiedzcie o tym, skąd wziął się pomysł na zbieranie funduszy na drugi krążek za pomocą serwisu MegaTotal?

Zbyszek: Pomysł kiełkował od wielu miesięcy. MegaTotal namawiał nas, abyśmy stworzyli u nich jakiś projekt, ale zawsze brakowało czasu, który pochłaniała realizacja innych działań (pierwsza płyta, koncerty, EP-ka na taśmie magnetofonowej itp.). W końcu udało się spotkać, dłużej pogadać i na koniec ustalić, że wydajemy dzięki MegaTotal kolejną EP-kę, jednak po jednej nocy zmieniliśmy zdanie i stwierdziliśmy, że zrobimy album. Podeszliśmy do tego na spokojnie, jeśli się uda, to super. Od siebie nagraliśmy nowy numer, zrealizowaliśmy klip promujący dzięki ekipie Music Fabrication. To, co wydarzyło się później, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Kasia: Prawda jest też taka, że nikomu nie jest łatwo w dzisiejszych czasach, nam również. Ostatnio nawet usłyszeliśmy dowcip, który w bardzo trafny sposób odzwierciedla realia: spotyka się dwóch gości, jeden nie ma kasy, drugi też jest muzykiem.
Perspektywa zdobycia funduszy na nagranie kolejnego albumu wydała się nam bardzo odległa. Dzięki akcji MegaTotal już w tym momencie mamy środki na swoje działania i to sprawia, że możemy w 100% skupić się na muzyce, a nie na zamartwianiu się o pieniądze.

musicis.pl: Spodziewaliście się tak szybkiej reakcji fanów?

Zbyszek: Absolutnie nie, przynajmniej nie aż tak szybkiej. To było dla nas ogromnie miłe zaskoczenie.

musicis.pl: Jedna rzecz związana z MegaTotal szczególnie mnie interesuje – jednym z bonusów dla inwestorów był rękopis tekstów aż w trzech egzemplarzach. To znaczy, że zapisujecie teksty w kilku miejscach, czy na potrzeby całej akcji stworzyliście dwie dodatkowe kopie?

Kasia: Teksty zapisujemy gdzie popadnie. Po całym mieszkaniu porozrzucane są kartki i karteczki z całymi zwrotkami czy pojedynczymi wersami. Na potrzeby projektu postanowiliśmy stworzyć trzy rękopisy, bo uznaliśmy, że to bardzo fajna pamiątka i może właśnie w taki sposób zachęcimy ludzi do wspierania nas. Nasz projekt trwa przez kolejne cztery miesiące i dalej zbieramy fundusze na dotłoczenie kolejnych 500 sztuk CD i nakręcenie teledysku promującego drugi album i tym razem również przygotowaliśmy ciekawy bonus – możliwość wystąpienia w naszym klipie.

musicis.pl: Zaufanie Waszych miłośników w pewien sposób uskrzydla, nieprawdaż? Ale czy nie jest tak, że teraz jesteście bardziej pod presją? Nie boicie się zawieść tego zaufania?

Zbyszek: Coś w tym może jest, tyle że my nie czujemy, abyśmy stawiali siebie pod ścianą. Cały czas mamy w swoich muzycznych pomysłach lekkość i swobodę. Ci, którzy doceniali naszą muzykę do tej pory, na pewno nie zawiodą się nowym albumem. To cały czas jest Little White Lies (od drugiego albumu już trio), poza tym, my sami czujemy, że rozwijamy się w tym, co robimy i poszukujemy nowych doznań w tej naszej muzycznej podróży. Zdajemy sobie jednak także sprawę z tego, jak ważny to jest dla nas album, dla nas i dla odbiorców.

musicis.pl: W takim razie kiedy możemy spodziewać się efektów Waszej pracy w postaci nowego krążka?

Zbyszek: Na pewno we wrześniu chcielibyśmy wejść do studia z gotowym materiałem, aby go zarejestrować. Kiedy natomiast ukaże się album? Trudno na tę chwilę powiedzieć. Bardzo byśmy chcieli, aby ukazał się jeszcze w tym roku.

musicis.pl: Szykujecie jakieś niespodzianki brzmieniowe?

Zbyszek: Jak wspomnieliśmy wcześniej, cały czas szukamy nowych doznań, brzmień. W naszych głowach jest prawdziwa burza pomysłów, ale ile z nich uda się przenieść na album? Dowiemy się wszyscy, kiedy wyjdziemy ze studia.

Kasia: Mamy w domu kilka fajnych zabawek, które chcielibyśmy w końcu wykorzystać. Poszukiwanie nowych rzeczy i próbowanie swoich sił w czymś nowym to dla nas duża frajda.

musicis.pl: Będzie można usłyszeć Was na Soundrive Festivalu w Gdańsku. Jakie jeszcze plany koncertowe macie?

Kasia: Dużo koncertów zagramy w sierpniu. Zaczniemy 10.08 na II Nocy Kultury Niezależnej w Częstochowie, dzień później jedziemy na dwa tygodnie nad morze, poszlajać się po knajpach z gitarą akustyczną – takie wakacje połączone z zarobkiem. W międzyczasie jest właśnie Soundrive Festival (17.08), a w ostatnią sobotę sierpnia zagramy na Panda Art Festival w Opolu.

musicis.pl: Żywa perkusja zagości w Waszym koncertowym składzie na stałe?

Zbyszek: Tak, do naszego składu dołączył świetny bębniarz, Piotr Gwadera (m.in. L.Stadt, Marynarze Łodzi, Blisko Pola). Niektóre z najbliższych koncertów będą ostatnimi, podczas których na scenie wystąpimy jako duet.

Kasia: Perkusja daje nam dużo energii, zarówno na koncertach, jak i w studio. Z Piotrem pracuje nam się świetnie i cały drugi album będziemy tworzyć razem z nim.

musicis.pl: Wracając jeszcze do tego, co z Waszej strony już się ukazało – skąd pomysł na to, żeby ostatnią EP-kę wydać na kasecie magnetofonowej? Zgaduję, że część chętnych na nią fanów nie miała już na czym jej odsłuchać.

Kasia: Ja od zawsze powtarzałam, że mam swoje trzy małe marzenia – wydać piosenki na CD, winylu i kasecie. Dziś z dumą mogę powiedzieć, że udało mi się wszystkie trzy spełnić. Poza tym, obydwoje ze Zbyszkiem zbieraliśmy kasety jako dzieciaki i stanowi to dla nas duży sentyment, dlatego kiedy padł pomysł wydania EP-ki na kasecie, nie wahaliśmy się ani chwili. Zdajemy sobie sprawę, że jednak większość osób już dawno temu pozbyła się magnetofonów, dlatego do każdej kasety dołączony jest kod do ściągnięcia piosenek w wersji digital. Kaseta jest w tym przypadku raczej gadżetem kolekcjonerskim.

musicis.pl: Nagraliście ostatnio Offsesję oraz materiał dla projektu Otwarta Scena. Lubicie brać udział w takiego rodzaju przedsięwzięciach?

Zbyszek: To były wydarzenia w naszym muzycznym życiu niesamowicie dla nas ważne i wartościowe. Offsesja pozwoliła szerszej grupie ludzi o nas w ogóle usłyszeć. Poza tym, to przecież Trzeci Program Polskiego Radia i Studio im. Agnieszki Osieckiej, w którym od zawsze chcieliśmy wystąpić. I tu wielkie podziękowania dla Piotra Stelmacha za zaproszenie. Otwarta Scena to przede wszystkim niesamowita ekipa z Leszkiem Biolikiem na czele, tworząca niesamowicie przyjazną atmosferę, w której aż chce się pracować. I co bardzo istotne – efekty ich pracy są świetne. Na początku byliśmy chyba lekko skrępowani, bo nie zdarzało się wcześniej, abyśmy byli sprawcami takiego zamieszania, że wokoło nas znajdowało się tylu ludzi od świateł, kamer, realizacji dźwięku. To było dla nas bardzo cenne doświadczenie.

musicis.pl: Czego Wam życzyć na najbliższy czas?

Zbyszek: Wygranej w Lotto oczywiście!

Kasia: …i słońca, dużo słońca!

Nie ma więcej wpisów