Jeśli chcecie znaleźć kogoś naprawdę charakterystycznego w amerykańskim hip-hopie, to postać Danny’ego Browna jest z pewnością kimś, z kogo twórczością powinniście się zapoznać. Do charakterystycznych cech wyglądu rapera należą: niekompletne przednie uzębienie, ubrania wyglądające niczym stare i zniszczone ciuchy bezdomnego, a także fryzura, która wygląda obecnie, jakby Browna – dosłownie – poraził piorun.

Swego czasu podejrzewano, że MC trafi do szeregów G-Unit, ale gospodarz kolektywu, czyli 50 Cent, mimo że podobał mu się rap Browna, nie przyjął go w swoje szeregi właśnie ze względu na styl ubioru odbiegający od tego, jaki charakteryzuje dotychczasowych członków ekipy G-Unit. Może to i dobrze, bo o G-Unit i jego członkach jakoś ostatnio ciszej. Co również ciekawe, flow Browna jest bardzo charakterystyczne, a jego głos brzmi – tym razem również dosłownie – jak poważnie chorego uciekiniera z zakładu psychiatrycznego. Wszystkie elementy image’u rapera wpływają na to, że trudno o nim zapomnieć – czy to po odsłuchu jego kawałka, czy tym bardziej po obejrzeniu klipu z jego udziałem.

Raper od pewnego czasu nagrywa coraz więcej i z coraz to popularniejszymi graczami. Ma na koncie już kilka wydawnictw, a najprawdopodobniej w tym roku światło dzienne ujrzy jego krążek pt. Old. Dotychczas muzyk współpracował z m.in. A$AP Rockym, DJ-em Muggsem, Harrym Fraudem, Tech N9ne, E-40 czy A$AP Fergiem.

Z tym ostatnim nagrał ostatnio numer pt. Reynolds. Jest to odrzut z debiutanckiej płyty Ferga pt. Trap Lord.

Drugi numer, którego możecie posłuchać poniżej, to już najnowsza solowa produkcja rapera zatytułowana Hand Stand. Numer wyprodukował Darq E Freaker.

Nie ma więcej wpisów