To ciekawe, że zazwyczaj nie doceniamy (a może częściej nie znajdujemy) tego co najlepsze w naszym najbliższym otoczeniu. Tak też jest z dokonaniami Tomáša Dvořáka, który kryje się pod pseudonimem Floex. Zamiast sięgać po kolejne nazwiska zza oceanu, warto czasem znaleźć odrobinę chęci do zapoznania się z tym, co oferują kraje bliższe, w tym wypadku Czechy. Choć ten niepozorny klarnecista przez ostatnie piętnaście lat stworzył tylko dwa albumy studyjne, to samo podejście do muzyki, sposób łączenia przez niego elementów jest wart prześledzenia. Nadarza się ku temu dobra okazja, bo właśnie udostępniona została EP-ka o tytule Gone, którą promuje ta właśnie kompozycja. Jej warstwą wizualną zajęła się francuska artystka Andrea A. Stuart.

Pod względem brzmienia utwór jest nieco bardziej klarowny i prostszy w swoim przekazie niż dotychczasowa działalność Floexa. Dodatkowo, charakterystyczną dla niego elektroakustyczną ucztę doprawiono o śpiew, który w założeniu miał chyba wypełnić pustkę po braku instrumentalnych zawirowań. Sam wokal jest dziełem pochodzącej z Pragi Sáry Vondráškov aka Never Sol i choć całość przedstawia się dobrze, to jednak brakuje szczypty baśniowości, z jaką kojarzy się ostatnia płyta producenta.

Na króciutkiej i nieco oszczędnej w nowe dźwięki EP-ce znajdziemy również zremiksowaną przez Hidden Orchestra wersję Saturnin Fire and the Restless Ocean i stworzony na nowo przez Dikolsona utwór Veronika’s Dream pochodzący z wydanej przed dwoma laty płyty Floexa zatytułowanej Zorya. A ta jest pozycją obowiązkową dla wszystkich, którzy lubują się w muzyce kojarzonej z ambientem, elektroniką podszytą jazzem czy trip-hopem.

Nie ma więcej wpisów