Trochę się już w ich życiu wydarzyło, trochę o nich mówiono, szeptano, a mimo to, dalej wydają się być nieodkryci. Ich początki sięgają 2006 roku i choć sporo czasu minęło, niewiele o nich do niedawna wiedziałam. Mają w sobie ogromną wrażliwość, tworzą kompozycje, których nie powstydziłoby się wielu producentów. Ten muzyczny eklektyzm, gatunkowy miszmasz, subtelne zestawienie brzmień, które poniżej Wam przedstawiam, powinno trafić do fanów zarówno hip-hopu, jak i nu jazzu czy soulu.

Mowa o Lazy Habits, zespole, który tworzy siedmiu utalentowanych muzyków. Panowie serwują brzmienia łączące w sobie nowoorleański jazz, soul, wspomnienia lat 50. i hip-hop XXI wieku. W swoich tekstach poruszają wiele kwestii związanych ze współczesną brytyjską kulturą i miejskim życiem. Zespół wydał debiutancki album, pt. Lazy Habits, 26 listopada 2012 roku.

Dla zaostrzenia apetytu przedstawiam klip do utworu Bulletin, którego reżyserem jest Kash Black. Co Wy na to?

Kolejnym rarytasem pochodzącym z krążka Lazy Habits jest utwór Fades, do którego wideo zostało zrealizowane na równie wyskoim poziomie co do numeru Bulletin. Oto i on:

Lazy Habits występowali obok Bonobo czy Mos Defa. Sprawdzają się również na festiwalach, gdzie na żywo generują tony pozytywnej energii, którą obdarowują publiczność. Występowali już na scenie festiwalu Glastonbury, Bestival czy Secret Garden Party. Przekonajcie się sami:

Nie ma więcej wpisów