To młode dziewczę, choć obraca się w muzyce dość klimatycznej i delikatnej, to nie jednego słuchacza wstrząsnęła swoim repertuarem. I nie ma się czemu dziwić, bo Banks to świetnie rokująca artystka.

Pochodzi z Los Angeles i można by o niej napisać wiele, jednak zamiast czytać o tej wokalistce, lepiej zapoznać się z jej twórczością. Współpracowała z wieloma świetnymi artystami, takimi jak SOHN, Jamie Woon czy Tim Anderson. W jej utworach delikatny, stonowany wokal łączy się z minimalistyczną muzyką i wyraźnym basem. Linie melodyczne pełne są smacznych ozdobników, co zdecydowanie wzmacnia przyjemność odbioru jej muzyki.

Z racji tego, że przyjemności należy dawkować, można sięgnąć po jej najnowszą EP-kę zatytułowaną London. Wydawnictwo zawiera cztery utwory, które zdecydowanie najlepiej słuchać przy zgaszonym świetle. Mam nadzieję, że EP-ka jest tylko przystawką i za jakiś niedługi okres czasu doczekamy się długogrającego albumu.

Nie ma więcej wpisów