Można by przypuszczać, że od wydania Ostatniego wspólnego zdjęcia (2007) minęło już tyle czasu, że artysta postanowił na stałe wycofać się z muzycznego biznesu. Nic bardziej mylnego! Makowiecki wraca silniejszy niż kiedykolwiek, uzbrojony w fenomenalny arsenał nowego dzieła.

Moizm to jeden z głównych nurtów chińskiej filozofii. Moizm wg Tomka Makowieckiego jest inspiracją mantry Krzysztofa Cichosza, który określa go jako prywatną religią wolności. I oczywiście podkreśla absolutnie osobisty album, autorski twór Makowieckiego.

Ostatnimi czasy możemy cieszyć się wykwitem perełek polskiej sceny muzycznej i z pewnością możemy do takich perełek zaliczyć najnowszy album Tomka. Kawał dobrej elektroniki zakorzenionej w latach 80. i 90., perfekcyjne zestawienie syntetyzatorów z aksamitną barwą wokalu Tomka, teksty autorstwa Marka Jałowieckiego i Graftmanna oraz świadoma dojrzałość kompozycji na pewno nie pozwolą przejść obojętnie obok Moizmu.

Obowiązkowo trzeba wspomnieć artystów współpracujących z Makowieckim – mistrz klawiszy Józef Skrzek, legendarny kompozytor muzyki elektronicznej Władysław Komendarek i twórca elektronicznej muzyki filmowej Daniel Bloom. Iskry geniuszu wszystkich panów dodatkowo przyozdobiły kompilację. Fantastyczne melodie zahipnotyzują Was w okamgnieniu!

Kiedy: 6.11 (środa)
Gdzie: Warszawa, klub Basen (ul. Konopnickiej 6)
Start: 21:00
Bilety: 30 zł / 35 zł

Nie ma więcej wpisów