Grupa Edward Sharpe and the Magnetic Zeros zaprezentowała swoją najnowszą płytę w maju tego roku. Na krążku tego wieloosobowego bandu znajdziemy dwanaście utworów  w folkowym klimacie z intensywnym hipisowskim przesłaniem – peace & love wylewa się niemal z każdej piosenki. Nie inaczej jest w przypadku kawałka Life Is Hard z pompatycznym refrenem i i naładowanymi emocjonalnie wokalami.

Do tego właśnie utworu swoje ręce przyłożył zdolny kanadyjski producent Teen Daze i wyniósł go w zupełnie inny wymiar. Remiks jest niezwykłym powiewem świeżości. Utrzymany w ambientowym klimacie wczesnego M83, rozwija paletę ciepłych barwą syntezatorów, zostawiając wokale głównie w postaci powtarzającej się tytułowej frazy. Otrzymujemy pięć minut delikatnie pulsujących muzycznych pejzaży, niczym z marzeń sennych. Idealne do oglądania gwiaździstego nieba przed snem.

Nie ma więcej wpisów