Kto powiedział, że muzyka skandynawska zawsze musi trącać nostalgiczną nutą? Ci panowie mają na swój chłodny klimat inny sposób – sporą dawkę progresywnego house’u.

Panowie Carl Louis i Martin Danielle na swoim koncie mają między innymi występ supportujący samą Madonnę podczas jej trasy MDNA, a w 2012 roku ich kawałek Black Eyes & Blue znalazł się na shortliście najlepszych utworów serwisu Beatport. Ekipa, działająca wspólnie pod nazwą CLMD, do niedawna tworzyła coś na pograniczu electro house i dance, ale ich najnowszy twór wydaj się odchodzić od kojarzonych z tym duetem dźwięków. Fader przez dziewięć minut przytrzymuje słuchacza samą melodią, płynnością oraz dobrze zbudowanym klimatem.

Owe eksperymenty muzyczne mogą być związane z wytwórnią, w której wspomniany wyżej track wyszedł, czyli Trice Recordings. W Trice wydają przecież tacy wyjadacze, jak Tiga, Dash Berlin, czy Paul Oakenfold. Tak, czy inaczej, tym tropem duet CLMD może iść dalej.

Nie ma więcej wpisów