Pierwszy raz miałam styczność z muzyką Glena Hansarda, kiedy zobaczyłam film Once. Artysta stworzył rewelacyjną ścieżkę dźwiękową, a w dodatku spróbował swoich sił w aktorstwie. Trafił w ten sposób do szerszego grona odbiorców, a już na pewno do kinomaniaków. Film, który sam w sobie jest bardzo prosty, urzekł tysiące osób. Jednak trzeba przyznać, że głównym atutem Once jest właśnie muzyka – pełni ona bardzo ważną rolę, na niej jest oparty sukces filmu, a niemalże każda piosenka hipnotyzuje. Hansard, wraz z czeską wokalistką Marketą Irglovą, stworzył majstersztyk i ten, kto tego jeszcze nie słyszał, powinien natychmiast sięgnąć po ten krążek.

Jednak pamiętajmy, że irlandzki muzyk to nie tylko jeden projekt. Hansard to również lider zespołu The Frames, a w zeszłym roku wydał solowy album pt. Rhythm and Repose, z którego pochodzi cudowne Love Don’t Leave Me Waiting. Nie potrafię nawet wyrazić mojej radości, jaka mnie ogarnęła, kiedy dowiedziałam się o jego dwóch koncertach w Polsce.

Glen Hansard pojawi się już 21 listopada we wrocławskiej Synagodze Pod Białym Bocianem, a dzień później zagra w warszawskim klubie Palladium.

Kiedy: 21 listopada (czwartek)
Gdzie: Wrocław, Synagoga Pod Białym Bocianem
Start: 20:00
Wstęp: 80 zł / 95 zł / 110 zł

Kiedy: 22 listopada (piątek)
Gdzie: Warszawa, Palladium
Start: 20:00
Wstęp: 89 zł / 99 zł

Nie ma więcej wpisów