Zeszłoroczny fenomenalny koncert Charlesa Bradleya na OFF Festivalu udowodnił, że na tworzenie muzyki nigdy nie jest za późno. Amerykanin debiutował albumem No Time for Dreaming, mając już wówczas 63 lata. Ten muzyk to doskonały przykład tego, że za sprawą dźwięków, słów i emocji nadal można jeszcze wiele w dzisiejszej muzyce przekazać i osiągnąć.

Sam Charles nie miał łatwego życia – kiedy miał naście lat uciekł z domu, mieszkał na ulicy i w wagonach nowojorskiego metra, jego brata zamordowano, prawie umarł, gdy w szpitalu podano mu penicylinę, na którą jest uczulony. Przez lata tułał się po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, łapiąc się różnych zajęć, aż w końcu do głosu doszła muzyka. Zajęcie się właśnie nią było strzałem w dziesiątkę, bo Bradley szybko podbił serca ludzi na całym świecie.

Teraz podbije ich z pewnością więcej, w szczególności tych skutych metalem. Charles z okazji Record Store Day wydał 7-calowy singiel, na którym znalazł się cover utworu Changes zespołu Black Sabbath nagrany wspólnie z kolegami z The Budos Band. Piosenka pochodzi z czwartego studyjnego krążka legendy muzyki metalowej – Black Sabbath Vol. 4, który miał premierę we wrześniu 1972 roku. Jak Wam się podoba Changes w wersji soulowej? Z ręką na sercu przyznaje, że sama nie mogę się oderwać. W kategorii najlepszych coverów 2013 roku to z pewnością jeden z faworytów. Zresztą zobaczcie sami:

Nie ma więcej wpisów