Twórcy jednej z najważniejszych płyt dekady, którą przyczynili się do przełomowej dyskusji na temat kondycji pokolenia dwudziestoparolatków. Prowokowali i łamali zasady, szokowali, ale wszystko po to, by zmusić do myślenia i refleksji. Nie znali ograniczeń i tematów tabu, nie oglądali się na innych. Chyba najbardziej znany łódzki zespół po dwunastu burzliwych latach na scenie zagrał 13 grudnia ostatni w karierze koncert. W Cool Kids Of Death już od jakiegoś czasu atmosfera była napięta – ostatnia płyta nie spodobała się fanom, za to była wychwalana przez media. Jednak to nie media chodzą na koncerty dlatego muzykom przychodziło grać dla niemal pustych klubów. Taka sytuacja nie mogła pomóc już i tak rozsypującej się grupie, a frustracja w każdym z szóstki muzyków tylko wzrastała.

Ostatnie sceniczne słowo Cool Kids Of Death poprzedziła premierowa projekcja filmu dokumentalnego Piotra Szczepańskiego C.K.O.D. 2 – Plan ewakuacji. Jest to swoiste zakończenie historii rozpoczętej pierwszym obrazem Szczepańskiego o muzykach Cool Kids Of Death – Generacja C.K.O.D. Projekcja i późniejszy pożegnalny koncert miały miejsce w Teatrze Studyjnym w Łodzi.

Cool Kids Of Death po wydaniu debiutanckiego krążka zostali w momencie okrzyknięci głosem pokolenia. Hymny takie jak Butelki z benzyną i kamienie czy Generacja nic niosły wszystkie te myśli, które narastały w młodych ludziach wchodzących w świat dorosłości na początku XXI wieku. Rozgłosu dodał im także tekst Kuby Wandachowicza zatytułowany Generacja nic, który ukazał się w Gazecie Wyborczej. Jednak Cool Kids Of Death to nie tylko szóstka muzyków, to bunt, marzenia i młodzieńcze ambicje, które to wraz z muzyką wdarły się do serc tysięcy fanów.

Z pewnością skończył się w tym momencie jakiś etap – milknie głos pokolenia. Fanom pozostaje masa wspomnień i pięć długogrających albumów z fenomenalnym debiutem na czele.

Nie ma więcej wpisów