Nadszedł ten okres w roku, w którym muzyczni zapaleńcy postanawiają tworzyć najróżniejsze podsumowania albumów roku, najciekawszych wykonawców, rozpoznawalnych okładek płyt. Z drugiej strony wszelkiej maści artyści rzucają się w wir pracy, aby w kilka godzin nagrać własne wersje bożonarodzeniowych przyśpiewek. Aby o sobie przypomnieć, by przez chwilę zagościć w tle wszystkich pakujących prezenty, przygotowujących wigilijne uczty.

Można więc albo narzekać, że nie ma żadnych informacji i muzycznych nowości od ulubionych zespołów, albo dać się ponieść wspólnemu wyśpiewywaniu Jingle Bells czy Last Christmas. Katy B wyraźnie od gotowania woli śpiewać, dlatego na świątecznym przyjęciu Rob Da Bank wykonała utwór Sleigh Bells zespołu The Ranottes.

A ten, choć krótki bo zaledwie dwuminutowy, całkiem przyjemnie wpasowuje się atmosferę powszechnej radości okołoświątecznej. I szczerze, będąc jednym z tych, którzy niespecjalnie szaleją na punkcie dotychczasowych dokonań Katy B, klasyczne Sleigh Bells w takiej odsłonie budzi we mnie o wiele cieplejsze myśli w stosunku do samej wokalistki.

Jej drugi album, Little Red, będzie miał swoją premierę 3 lutego.

Nie ma więcej wpisów