To był pierwszy koncert Agnes Obel w naszym kraju, pierwszy dostępny dla szerszego grona publiczności, ponieważ artystka jesienią zeszłego roku zagrała krótki koncert w radiowej Trójce.

Warszawa była kolejnym po Pradze, Wiedniu europejskim miastem, który znalazł się na trasie promującej najnowsze wydawnictwo duńskiej wokalistki. Album Aventine to materiał niezwykły. Jak pisze Michał Wasicionek: Początkowo nie wiedziałem do czego odnieść drugą płytę duńskiej artystki, jednak po kilku przesłuchaniach dochodzę do wniosku, że jest to swoisty bilet do innego świata. Świat nieco bajkowy, na pewno spokojny i przesycony czarami. Jest to podróż raczej przez starą szafę do mroźnej krainy skutej lodem, albo do labiryntu fauna na skraju lasu, nocą. Zdecydowanie nie warto się tu doszukiwać odniesień do radosnych bajek z dzieciństwa, pełnych barw i wesołych postaci. Jednak w tym wydaniu kryje się mnóstwo magii i tajemnicy, która przyciąga. Płyta została wydany w zeszłym roku i wciąż zbiera świetne recenzje na całym świecie, w tym także w Polsce, gdzie Agnes Obel posiada resze fanów – warszawski koncert został wyprzedany.

Ta magiczna atmosfera wyczuwalna była w warszawskim klubie Palladium. Dawno nie byłem na koncercie, podczas którego publiczność była tak bardzo skupiona. Ten wieczór należał do Agnes Obel. Koncert rozpoczął się kilka minut po 20, a na scenie pojawiła się młoda Kanadyjka kryjąca się pod pseudonimem Feral & Stray. Ona sama na wielkiej scenie z gitarą, na której wygrywała swoje piosenki. Aksamitny, lekko szeleszczący głos w połączeniu z dźwiękami gitary przyjemnie wprowadził w marzycielski klimat wieczoru. Materiał pochodził z drugiej płyty Between You And The Sea wyprodukowanej przez Marka Lawsona (Arcade Fire, Owen Palette, Basia Bulat, Unicorns & Timber Timbre).

Przed 21:00 na ciemnej scenie rozświetlonej jedynie przez trzy punktowe światła pojawiła się Agnes Obel w towarzystwie Anne Müller na wiolonczeli i Miki Posen na skrzypcach. Pierwsze trzy utwory pochodziły z debiutanckiej płyty zatytułowanej Philharmonics. Koncert otworzył instrumentalny utwór Louretta. Kolejne dwanaście kawałków to w większości materiał z krążka Aventine, w tym przepiękny singiel Dorian czy Run Cried the Crawling. Całość została zamknięta klamrą w postaci zjawiskowego The Curse. To było coś niesamowitego, wśród publiczności cisza i spokój, a na scenie Agnes Obel i powolne wprowadzanie w jej artystyczny świat usłany magicznymi dźwiękami fortepianu, wiolonczeli, skrzypiec i wokalu, który przeszywa na wskroś. Ona skromna, niemówiąca zbyt wiele bo przecież nie o retorykę tutaj chodzi, a o jej muzykę, która broni się sama. To było niesamowite przeżycie móc uczestniczyć w tym intymnym wydarzeniu.

Po wybrzmieniu utworu The Curse publiczność zgotowała Agnes Obel owacje na stojąco. Na bis artystka zagrała Brother Sparrow z gościnnym udziałem Feral & Stray i Katie Cruel.

Pełna setlista poniżej:

Louretta
Philharmonics
Beast
Fuel to Fire
On Powdered Ground
Chord Left
Aventine
Dorian
Wallflower
Riverside
Run Cried the Crawling
Words Are Dead
The Curse

Bis:
Brother Sparrow
(with Feral & Stray)
Katie Cruel

Nie ma więcej wpisów