Panowie chyba polubili nasz kraj. W październiku przyjechali do warszawskiej Stodoły – koncert był wyprzedany, a Ci którzy musieli zadowolić się jedynie nagraniami różnej, czasem wręcz opłakanej jakości, wrzuconymi przez fanów Brytyjczyków na popularny serwis z filmikami mogą nadrobić zaległości latem. Foals będą jedną z gwiazd tegorocznego Open’er Festivalu.

Szybki powrót grupy do naszego kraju z pewnością cieszy fanów zespołu, który bez względu na to, co panowie zagrają będą bawić się wyśmienicie – zresztą czy przy Foals można się nie bawić? Jednak niemal wszystkich ucieszą najnowsze doniesienia z ich obozu, jest bowiem szansa, że na Open’erze usłyszymy nie tylko materiał z trzech dotychczas wydanych płyt zespołu.

W wywiadzie dla Gigwise frontman grupy Yannis Philippakis zasugerował, że fani mogą się wkrótce spodziewać muzycznych niespodzianek. Nie wiadomo czy będzie to jedynie singiel czy może coś więcej, za radą wokalisty – trzeba uzbroić się w odrobinę cierpliwości i poczekać. Zapytany o to, czy na kolejnym wydawnictwie Foals zmienią brzmienie nie wykluczył tego jednak przyznał, że uważa, że takie działanie może być szkodliwe dla zespołu. Jestem prawie pewien, że będzie w jakiś sposób inaczej – dodał. Myślę, że to coś w rodzaju siły napędowej zespołu – żeby każdy utwór trochę różnił się od pozostałych i posiadał swoje własne miejsce na płycie, ale jak będzie w rzeczywistości dopiero zobaczymy.

Obecnie Foals są w trakcie tournée po Wielkiej Brytanii w maju natomiast wyruszą na wspólną trasę po Stanach Zjednoczonych razem z grupą Cage The Elephant.

Nie ma więcej wpisów