Nie ma co narzekać na brak ciekawych festiwali w Polsce. Jest ich dużo i stają się coraz lepsze. Electronic Beats Festival należy również do tych pozycji, które warto zaznaczyć sobie w kalendarzu – w poprzednich latach można było zobaczyć tam Zolę Jesus, Modeslektor czy The Drums.

Tegoroczny Electronic Beats Festival zapowiada się równie ciekawie. Podzielony został na dwie imprezy – dwie imprezy w ciągu jednego dnia. Najpierw uczta zaczyna się w warszawskim Palladium, gdzie będzie można zobaczyć José Gonzáleza. Jeżeli ktoś myśli, że nie zna tego Pana, to zapewniam, że na pewno kojarzy jego utwór Heartbeats z reklamy telewizorów – swoją drogą świetny cover hitu The Knife.

Obok José Gonzáleza wystąpi również Ólafur Arnalds, który gościł w Polsce już parę razy, a jego islandzka muzyka na pewno oczaruje wszystkich zebranych. Nie zabraknie też polskiego elementu – Błażej Król, czyli połowa nieistniejącego już UL/KR, będzie kolejnym artystą Electronic Beats Festival. Zaprezentuje materiał ze swojego debiutu zatytułowanego Nielot.

Po tym dosyć spokojnym starcie nadejdzie pora na prawdziwą imprezę z DJ-ami. Wszyscy chętni zostaną przewiezieni specjalnymi busami do klubu Basen, by tam bawić się, szaleć i tańczyć przy tym, co zagra im Julio Bashmore. Jest to świetna alternatywa dla tych, co chcieliby usłyszeć tego chłopaka na żywo, a nie mają fortuny, by się połasić na tegoroczny Open’er Festival, bowiem Julio Bashmore w lipcu również tam będzie grać. Reszta artystów, którzy będą mieli za zadanie rozkręcić imprezę, zostanie jeszcze ogłoszona, ale już na tę chwilę nie można marudzić – dokładnie 4 kwietnia zapowiada się świetna edycja Electronic Beats Festival.

Nie ma więcej wpisów