music is ... muzyka z najlepszej strony.

Thomston

Thomston / mat. prasowe

Thomston / mat. prasowe

Thomas Stoneman pochodzi z Nowej Zelandii, ma dopiero 18 lat, wydał jedną EP-kę i już jest zmęczony porównaniami do Lorde. Bo każdy, kto w Nowej Zelandii zaczyna nagrywać pop jest od razu porównywany do Lorde. Nie zmienia to faktu, że ten kraj można już uznawać za kolejną kopalnię talentów.

Thomston, bo taki pseudonim artystyczny przyjął Thomas, nad debiutancką EP-ką pracował ze swoim przyjacielem w swoim pokoju. Nagrał ją z założenia tylko dla rodziny i przyjaciół. Ale kiedy udostępnił ją w internecie, jakoś się rozprzestrzeniła. Aktualnie szuka producenta swojego debiutanckiego albumu i za poradą menadżera spróbuje się wybić na amerykańskim rynku. Bo skoro Lorde przyniosło to tak wielki sukces, to ma nadzieję, że i jemu się ta sztuka uda.

Brzmienie nowozelandzkiego nastolatka można opisać jako swego rodzaju dream pop, w którym silną rolę odgrywa nurt muzyki indie oraz subtelność. Thomston nie boi się zabawy syntezatorami, a sam fakt, że swoją EP-kę wyprodukował tylko z kolegą świadczy o tym, że w dzisiejszych czasach ani doświadczenie ani najlepsi producenci nie są potrzebni do tworzenia czegoś naprawdę dobrego. A wszystko wskazuje na to, że kolejne produkcje Thomstona takie właśnie będą.

EDIT (4.12.2014): Obecnie Thomston udostępnia tylko najnowszą EP-kę „Argonaut”:

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...