Floating Points, czyli Samuel Shepard, to przykład artysty, który nie zamyka się wyłącznie na jeden gatunek. Ten młody producent doskonale odnajduje się w różnych stylach, a jego muzyka często wkracza na tereny połamanych hip-hopowych bitów, czy nawet samego jazzu.

Tak jest i tym razem – nowa EP-ka tegoż artysty, to niezwykle przyjemne osiem minut, podczas których rytmiczne elektroniczne bity spotykają się z odgłosami pianina, trąbki, bębnów oraz wielu innych instrumentalnych sampli.

Wydawnictwo, na które składają się dwa tracki King Bromeliad
 oraz Montparnasse ukaże się niebawem nakładem wytwórni Eglo Records. Będzie to już jedenaste mini wydawnictwo na koncie Floating Points i cóż, chyba czas pomyśleć nad jakimś albumem panie Shepard.

Nie ma więcej wpisów