To jest klasyk/hymn

Kultura klubowa zawsze rządziła się swoimi prawami – zupełnie innymi niż scena alternatywna czy świat muzyki pop. W latach 80. gdy nurt acid-house zaczął powoli zdobywać undergroundowe kluby, produkcja muzyki do tańca była w pierwszym rzędzie pasją. Nie liczono na wielkie sukcesy, utwory miały być grane w klubach, miały być puszczane w pirackich radiostacjach.

Lata 90. to już eksplozja całej kultury tanecznej i ewolucje nowych gatunków: trance, jungle, acid-jazz, trip-hop czy speed-garage.

W nowym cyklu felietonów przybliżę najciekawsze nagrania tworzące historię muzyki tanecznej. To klasyki prosto z parkietów klubów całego świata: od Nowego Jorku po Chicago, Ibizę i Berlin. Klasyki, które powracają w DJ-skich setach, poddawane są re-editom i niezliczonym remiksom.

Piosenki, dzięki którym pamiętamy noc, podczas której je usłyszeliśmy. Ten moment, gdy DJ nałożył płytę i po pierwszych dźwiękach podchodzili do niego klubowicze z pytaniem: co to za utwór? Taki jest old-skool, takie są rave- i house-classics. Tak wygląda życie odmierzane kręcącymi się winylami na adapterach. Sprawdźcie to, bo historie wielu tanecznych klasyków potrafią być naprawdę fascynujące.

Odcinek 1.

Gatunek: House

Klasyk: Nightcrawlers – Push The Feeling On (Dub of Doom)

Podobne utwory: Can You Forgive Her MK Dub Pet Shop Boys, Freak’n’You MK Dub Jodeci, Burning MK, Look Right Through MK Dub III Storm Queen

Nightcrawlers byli house’owym zespołem ze Szkocji, który wydał w 1992 roku Living Inside a Dream – piosenka przemknęła bez echa, ale już jej następczymi Push the Feeling On radziła sobie dużo lepiej. W oryginalnej wersji dotarła nawet do #7 na liście U.S. Hot Dance Club Play chart, oraz #80 na Billboard Hot 100. Była jednak nadal dość przeciętną produkcją pop.

Prawdziwe uderzenie nastąpiło dopiero, gdy Push The Feeling On wpadło w ręce amerykańskiego DJ-a i producenta, MK (Marc Kinchen), który dokonał całkowitej reinterpretacji tej piosenki tworząc z niej house’owy banger.

Piosenka została odarta z wokali, które zostały przycięte to krótkich sampli wziętych z oryginału – ten zabieg stał się potem niepodrabialnym – definiującym unikalny styl- znakiem rozpoznawczym stylu Kinchena jako producenta.

Jak mówił sam MK: oryginał piosenki był taką-sobie piosenką r’n’b, ale wokale były doskonałe. Miałem zaledwie godzinę, by popracować nad tym utworem w studio, przed lotem do Detroit i zrobiłem to naprawdę szybko. Remix zwany The Dub Of Doom zrobiłem w jakieś 20 minut i wyszedł tak dobrze, ze jest grany w klubach do dziś i jestem szczęśliwy z tego powodu.

Remiks Kinchena grany był na undergroundowych imprezach w Wielkiej Brytanii przez parę sezonów od roku 1992. Dzięki temu piosenka dotarła nawet do 22 miejsca na UK Top Chart w roku 1994, będąc znaną wyłącznie z klubów.

W 1995 roku nastąpił re-release singla z kilkoma nowymi miksami i ta płyta dotarła już do Top 3. Piosenka była grywana już na całym świecie, a stacja MTV nadawała ją nie tylko w kultowym programie MTV Party Zone, ale w dziennej rotacji.

MK zaczął remiksować wówczas kolejne single z nadchodzącego albumu Nightcrawlers: Surrender Your Love (UK #7), Don’t Let The Feeling Go (UK #13), Let’s Push It (UK #23) i Should I Ever Fall in Love (UK #34).

W 2004 roku, przy kolejnych re-editach, Push The Feeling On stał się nr. 1 Billboard Dance Chart. Od 1992 roku, to nagranie remiksowane jest na nowo niemal co sezon, powracając na parkiety nawet w dubstepowych aranżacjach. Do historii wszedł jednak wyłącznie dub Marka Kinchena stając się emblematem jego stylu.

MK powrócił po latach pracy z artystami pop w roku 2012. nagrał pierwsze kompilacje z cyklu House Masters oraz Defected: MK In The House prezentując stare i nowe produkcje – wciąż w swoim charakterystycznym stylu.

Nie ma więcej wpisów