Ostatnio magazyn Billboard opublikował raport, z którego wynika, że Wielka Brytania nie jest już jednym z trzech największych rynków muzycznych na świecie. Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż ogromna kopalnia muzycznych talentów, z której co chwila wydobywany jest kolejny. Duet IYES jest tego najlepszym przykładem.

Josh Christopher i Melis Soyaslanová pochodzą z Brighton. Poznali się na domówce, którą Josh zorganizował dla swoich znajomych. Jeden z nich przyprowadził ze sobą Melis – studentkę z Pragi, która niedawno przeprowadziła się do Brighton, aby studiować Współczesną Muzykę. Szybko przypadli sobie do gustu i zaczęli pracować nad wspólnym utworem. W ten sposób powstał Lighthouse. W niewiele ponad tydzień utwór zyskał ponad 10 tysięcy odtworzeń. I wtedy się zaczęło.

Opublikowane później Glow, Breathe czy ‚Til Infinity zyskały uznanie jeszcze szybciej, a IYES nie musieli się już w ogóle martwić o brak popularności. Jeśli chodzi o brzmienie, to przypomina ono rytmiczną mieszankę odprężających na przemian z energetycznymi wibracjami, które jako całość tworzą mix tak wielu artystów, że nie ma sensu ich nawet wymieniać. IYES odważnie tworzą swój styl nie starając się naśladować nikogo.

Siłą duetu jest równoczesne wykorzystywanie wokali zarówno Josha jak i Melis, które nawet przy udziale syntezatorów tworzy hipnotyzujące brzmienie, które na długo zapadnie nam w pamięć. Świetnym tego przykładem jest cover utworu Beyoncé pt. Crazy In Love, który pomimo zwolnionego tempa i mniej energetycznego tła wciąż oddaje klimat słyszany w innych produkcjach IYES.

Co sami mówią o sobie? Josh przyznaje, że gdyby słuchać tylko naszych studyjnych nagrań, możnaby powiedzieć, że tworzymy dość mainstreamową muzykę. Ale jeśli ktoś zobaczy nas na żywo na pewno powie, że jesteśmy przedstawicielami nurtu indie. W naszych setach jest trochę surowej, naturalnej wibracji. Mam bzika na punkcie precyzji i perfekcjonizmu. Melis jest bardziej wyszukana i artystyczna.

Nie ma więcej wpisów