music is ... muzyka z najlepszej strony.

Andy Butler (Hercules & Love Affair): house music to moje korzenie

Hercules & Love Affair / mat. prasowe

Hercules & Love Affair / mat. prasowe

Hercules & Love Affair to muzyczne przedsięwzięcie Andy’ego Butlera – powstali w pierwszym składzie w 2008 roku i od początku kierowali swe tory muzyczne w kierunku muzyki inspirowanej disco i house. Ich debiut był wysoko oceniany na całym świecie, zawierał single, które zyskały ogromną popularność: Blind i You Belong. W 4 lata od drugiego albumu Blue Songs, czekamy na majową premierę nowego LP. I o nim m.in. rozmawiam z liderem grupy, którym jest Andy Butler.

Wasz poprzedni Blue Songs był bardziej downtempo, sentymentalny. Potem pojawiła się Twoja kompilacja DJ Kicks z prawdziwymi undergroundowymi klubowymi klasykami, płyta na kształt podręcznika do kultury house. W maju ukazuje się nowa płyta Feast Of The Broken Heart nagrana z nowymi wokalistami (Gustaph, John Grant). Jaka zaszła zmiana pomiędzy tym, jaki jest Hercules & Love Affair w 2014 roku i wtedy?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Zrobiłem ten album i przekazałem go do Moshi-Moshi, którzy wydali mi 2 ostatnie płyty. Szef wytwórni powiedział wtedy do mnie: Zrobiłeś album, który jest tak bardzo Twój. Jest jakbyś zrobił go dla siebie i to jest absolutnie oczywiste. Była to prawda. To płyta, którą zrobiłbym, gdybym miał 15 lat. Wszystkie te wpływy muzyczne, jakich doświadczyłem, znalazły się na tej płycie. To czysta house music. Muzyka house, z jaką dorastałem. Nasza pierwsza płyta miała więcej wspólnego z disco, były to łagodniejsze, wolniejsze krajobrazy dźwiękowe. Były to piosenki w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, na tym się wtedy skupiałem. To był czas, gdy odwróciłem się od house, a skierowałem ku stylistyce disco. W późnych latach 90. i wczesnych dwutysięcznych mniej interesowałem się house, bo house z tego czasu mocno inspirował się dawnym disco i na samplach właśnie z tej muzyki budował swoje kompozycje. A ja wolałem siegać do źródła – wynaleźć oryginalne płyty disco, które były samplowane w tych kawałkach house’owych. Przez 10-12 lat byłem obsesyjnie zakochany w klasycznym disco. To formowało te pierwsze dwie płyty.
Ale nowy album jest inspirowany w całości kulturą house. Zacząłem słuchać płyt, z którymi dorastałem . Takie są moje korzenie i są one do znalezienia na Feast Of The Broken Heart.

Wiele lat temu, Ibizę zaczęło zdobywać techno i przejęło kontrolę nad dotychczasową supremacją muzyki house, jako reakcja na zjawisko komercjalizacji tychże brzmień. Czy to było również powód, by wasza nowa płyta brzmieła inaczej: mocniej, ostrzej, niemal technicznie? Czy tym samym zostawiasz świat popu daleko za sobą?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Nie sądzę. Wprawdzie staram sie na nowej płycie wykreować brzmienie daleko bardziej ostre, chropowate, mocniejsze niż kiedyś, ale tak wciąż może brzmieć pop. Bo jest
to słuchalne, może sie podobać, może być popularne… Kiedy spojrzysz w historię muzyki – agresja, mocne struktury pojawiały się w rapie czy muzyce rockowej. Nirvana była bardzo popularna, choć jej brzmienie było wręcz hałaśliwe , punkowe. Ale stało się to chcąc nie chcąc muzyką pop. Mnóstwo współczesnej muzyki house jest za to zbyt delikatna, zbyt przeprodukowana. I nazbyt łagodna, gładka z mego punktu widzenia. Ten styl produkcji mi się zwyczajnie nie podoba. Właśnie dlatego zacząłem współpracę z producentami z Wiednia Haze Factory, ponieważ wywodzą się z tradycji Detroit-techno i electro. Robią własną muzykę eksperymentalną, która jest surowa i agresywna. Pomyślałem, że będzie to świetne zderzenie: utworów tanecznych o mocnych wokalach z twardymi cyfrowymi składnikami.

Jaka jest Twoja definicja tzw. New York – House Music? Czy to bardziej Strictly Rhythm czy Junior Vasquez?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Jedno i drugie. Ale: Junior – gdy zaczynał – to była faktycznie moja definicja muzyki house. Pierwsze lata jego grania w Sound Factory. Ale on grywał też płyty ze Strictly Rhythm, grywał te wszystkie płyty Sex Mania, DJ Duke…

Blow Your Whistle!

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Dokładnie!To jest właśnie brzmienie Nowego Jorku.To są rzeczy które wciąż podziwiam i których słucham.

Cykl pod nazwą: Radio Hercules: Legendary Tunes – co kryje się za tym pomysłem? Czy uważasz, ze młodzi klubowicze wymagają edukacji czy jest to Twoje retrospektywne spojrzenie w przeszłość w poszukiwaniu inspiracji?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Pomyśałem, że będzie to niezła frajda, gdy zacznę wygrzebywać te stare klasyczne house’owe płyty z moich nastoletnich czasów. Chodziło o rzeczy, które miały na mnie silny muzyczny wpływ oraz zwyczajnie emocjonalnie – i oczywiście fizycznie – mnie poruszały. Chciałem postować te piosenki na Facebooku, by przywołać ich wibracje na parkiecie i by pokazać ich znaczenie w hstorii muzyki.

Czy sądzisz, ze kiedyś wszystko w muzyce było lepsze?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Nie wierzę, tzn. nie chcę w to wierzyć. Bo to oznaczałoby mało nadziei dla współczesnej muzyki. Już od dawna technologia ustala reguły gry. Pracujesz z maszynami, syntezatorami, które mogą wykonać teraz każdy dżwięk, masz do wyboru przeogromne biblioteki muzyczne z samplami, software’em. Nie ma już kompletnie żadnych ograniczeń w tworzeniu muzyki. Wystarczy Ci 303-ka i mikrofon. Z tego rodzi się sporo fajnej, ponadczasowej muzyki. Nie wiem czy kiedyś było lepiej, może tylko brzmienie było bardziej czyste.

Mnóstwo podróżujesz: z zespołem oraz ty jako DJ. Które europejskie miasto określiłbyś jako najgorętsze, dedykowane muzyce tanecznej, nocnemu życiu i hedonizmowi?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Bez wątpienia jest to Berlin.

Brzmienie Berlina nie jest w twej ocenie za mocne? Wciąż króluje techno.

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Podoba mi się to brzmienie, kocham Panorama Bar. Mają wiele świetnych bookingów i to regularnie. A w Berlinie podziwiam tę całą turystykę clubbingową, podobną do tej na Ibizę. Jest poza tym wiele miast, gdzie grało nam się bardzo dobrze, które muzycznie lubię, ale trudno to porównać. Z pewnością Paryż jest też świetny, ale tak naprawdę, to trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Cały koncept Hercules & Love Affair jest ściśle powiązany ze sztuką. Mam na myśli wasze logo, projekty okładek, plakatów, okładek płyt. Czy chciałbyś pewnego dnia wkroczyć w inny – zupełnie pozamuzyczny – wymiar rozwoju? Spróbowałbyś czegoś więcej w sztuce?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Podoba mi się to pytanie. Doceniam, że o to właśnie pytasz! Czasami czuję trochę – może trudno w to uwierzyć – że nie mam już wiele do wyrażenia w muzyce. I chciałbym, by moja kreatywność znalazła inną formę ekspresji. Nie mam wielkich zdolności plastycznych jeśli chodzi o malarstwo czy sztuki wizualne, ale oprócz muzyki fascynuje mnie słowo pisane i film: dziennikarstwo, pisanie i robienie filmów. Chętnie wystąpiłbym przed kamerą.

Piosenka It’s Alright na Blue Songs to cover. Znałeś ją z wykonania Sterling Void czy Pet Shop Boys?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Sterling Void. Wersja Pet Shop Boys pojawiła się kilka lat później. It’s Alright było hymnem końca każdego party, DJ-e ogłaszali koniec nocy tą piosenką w klubie w Denver, Colorado, do którego uczęszczałem. Podobną rolę pełniła The Whistle Song Frankie Knucklesa.

Stany Zjednoczone są ojczyzną wielu gatunków muzyki tanecznej, jakie tam powstały: techno, house czy garage. Obecnie na listach dominuje nurt EDM i staje się niejako symbolem muzyki klubowej. Jaka jest Twoja opinia o tym gatunku wątpliwej jakości?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Nie rozumiem tego stylu i konceptu muzyki: hałaśliwej, szybkiej i denerwującej. Gdybym miał jej słuchać i myślał o niej za dużo, podziałałaby na mnie depresyjnie. Ta muzyka daje złą opinię całej muzyce tanecznej. To jak zła muzyka industrialna, bez duszy, pełna tanich tricków. Emocjonalnie to brzmienie zabiera mnie donikąd.

Czy zamierzasz powrócić do współpracy z Kim Ann Foxmann lub Anthonym Hogarty czy ten rozdział należy uznać za zamknięty?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Nie zamykam sie na taką możliwość, choć nie wiem jak oni. Kim chciała być artystką solową i idzie tą drogą. Razem napisaliśmy jej kawałek Creature. Ale zobaczymy co przyszłość przyniesie. Z Anthonym też chętnie kiedyś wróciłbym kiedyś do studia.

Czy są jacyś ulubieni artyści, z którymi chciałbyś współpracować? A może myślisz o remiksie od jakiegoś DJ-a?

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Wciąż jest paru old-skoolowych DJ-ów, których podziwiam i którym powierzyłbym swoje piosenki do zremiksowania. Np. Danny Tenaglia. Ale on ostatnio nie robi zbyt wielu remiksów. Wciąż grywa na świecie, ale mało produkuje. I wielka szkoda, bo robi świetne rzeczy. Z młodych producentów wymieniłbym berlińskiego DJ-a Arttu.

Frankie Knuckles, zmarły właśnie ojciec chrzestny muzyki house, współpracował z Tobą. Spotykaliście się nie raz, stworzył dla Herculesa piękny remix utworu Blind. W poruszajacych słowach napisałeś własną refleksję jako reakcję na wiadomość o jego odejściu: House music zmieniła moje życie i dała mi dom. Wielu z nas dała dom. A Frankie zbudował ten dom, a przynajmniej był jednym z jego architektów. On odszedł, ale The Whistle Song wciąż gra, a jego dziedzictwo wciąż żyje.

Andy Butler / Hercules & Love Affair: Tak, mam z nim związane piękne wspomnienia. Najciekawsze, że FK pojawiał się w znaczących momentach mej kariery, np. gdy grałem po raz pierwszy w Europie, na barcelońskim Sonarze. I wtedy grał też Frankie, zjedliśmy razem obiad, a na scenie mocno mnie uścisnął, wręcz uniósł mnie nad ziemię, by stres przed występem ustąpił. Graliśmy też razem w Sylwestra, to był występ telewizyjny. Był bardzo serdeczną, miłą osobą, pozytywnym czlowiekiem o niebywałym wpływie na ludzi i takim go zapamiętajmy.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...