I stało się. Po wielokrotnych zapowiedziach Flume pokazał światu swój remiks utworu Lorde Tennis Court. Jak dobrze słychać, połączony wysiłek młodych muzyków z Antypodów daje świetne efekty.

Ona, młodziutka Nowozelandka, zdobywczyni Grammy, której Pure Heroine rozeszło się w milionach egzemplarzy. On, Australijczyk, który śmiało poczyna sobie w światku muzyki elektronicznej. Nic dziwnego, że sugestia ich współpracy spotkała się z entuzjazmem fanów.

W sześciominutowym kawałku zachowany został charakterystyczny wokal Lorde, jego barwa wciąż gra tu ważną rolę. Jednak utwór nabrał klubowego charakteru przez wejście syntezatorów i uwypuklenie wyjątkowo wbijającego się w głowę rytmu. Nowa wersja Tennis Court lekko unosi, ale przede wszystkim zachwyca warsztatem Flume, który zgrabnie manipuluje dźwiękiem naginając go na własne potrzeby. Ta para wydaje się być stworzona do dłuższego wspólnego projektu!

Nie ma więcej wpisów