Schoolboy Q to przedstawiciel zachodniego wybrzeża, członek uznanego kolektywu Black Hippy, który współtworzą również Ab-Soul, Jay Rock oraz Kendrick Lamar. Artysta ma na koncie dwa bardzo dobrze przyjęte, niezależnie wydane albumy: Setbacks (2011) oraz Habits & Contradictions (2012), a jego najnowszy, tegoroczny krążek Oxymoron to pierwsza płyta rapera wydana nakładem majorsowego labelu.

Schoolboy Q, do czasu wydania albumu Oxymoron pozostawał nieco w cieniu Kendricka Lamara, którego good kid, m.A.A.d city było ogromnym sukcesem, a wspomniany raper z dnia na dzień stał się – chyba nie przesadzę – międzynarodową gwiazdą. Schoolboy Q czekał zapewne na odpowiedni moment żeby wypuścić swój album i ku uciesze fanów stało się to w tym roku.

Raper prezentuje się na swoim albumie pewnie i bezkompromisowo. Czasem brakuje mu bardziej wyszukanych stwierdzeń, używa on słownych uproszczeń i wyświechtanych sformułowań, ale na pewno nie można odmówić mu stylu i ciekawych pomysłów, które przekładają się na kompozycje nieszablonowe i świeże. Flow i stylówa Schoolboya są niepodrabialne. Do często zróżnicowanej nawijki dochodzą zabawy głosowe oraz podśpiewywanie, co świetnie współbrzmi z bitami i tworzy wyraziste refreny. Wystarczy sprawdzić chociażby: Los Awesome, Hoover Street, Blind Threats, Break the Bank czy Fuck LA.

Album generalnie pozbawiony jest radiowych hitów, a wśród numerów, które bujają, wymieniłbym Los Awesome na świetnym bicie Pharrella Williamsa i Collard Greens autorstwa THC i Gwen Bunn. Muzycznie, płyta stanowi świeże spojrzenie na westcoastowy gangsta rap. Wpływy klasycznego zachodniego rapu są niepodważalne, ale produkcje stosownie urozmaicono, aby całemu krążkowi nadać nowocześniejszy i śmiały charakter. Jest mrocznie i często niekomfortowo, ale autopsyjne opowieści nie pozwalają na diametralną zmianę tonu.

Raper należał do ulicznego gangu, przez pewien czas był dilerem i ostatecznie trafił na krótki okres do więzienia. Już w otwierającym utworze Gangsta, z nieco karykaturalnym refrenem, nawija: My momma said don’t be that, the little nigga that sell crack. W numerze What They Want, nagranym z 2 Chainzem, dostajemy: Niggas banged on me, but they should’ve shot me / See, I hit the corner then spot him, got him / Court date, but I skipped the bail / Rather wig myself before I sit in jail.

Wspomnień i nawiązań do własnych czynów z przeszłości jest tu bardzo dużo, a ponieważ oscylują wokół zazębiających się tematów, album jest spójny i słucha się go z zainteresowaniem. Największe wrażenie wywiera utwór Prescription/Oxymoron. Pierwsza część, na nieco melancholijnym bicie, opowiada o narkotykowym odurzeniu w obecności dziecka. Najbardziej chwytają słowa z refrenu wypowiadane przez dziecko: What’s wrong, daddy?! Wake up! Wake up! Druga jest zrealizowana na innym, szybszym i wyraziście cykającym podkładzie, gdzie zmienia się narrator opowieści – z uzależnionego do uzależniającego. Warto również wspomnieć o kompozycji Break the Bank, gdzie Q rzuca wyzwanie koledze po fachu, wspomnianemu Kendrickowi Lamarowi (Tell Kendrick, move from the throne, I came for it).

Bity wydawnictwa są zbiorem skomponowanym idealnie, w pełni oddającym klimat opowieści rapera. Wśród podkładów wartych sprawdzenia są: hipnotyczny What They Want, który wyprodukował Mike WiLL Made It, delikatnie bujające Studio autorstwa Swiff D ze świetnym refrenem BJ the Chicago Kid, cięższe The Purge zrealizowane przez Tylera, The Creatora, Break the Bank na klasycznym bicie Alchemista czy nieco cloud rapowe Man of the Year.

Oxymoron to bardzo solidna produkcja, którą Schoolboy Q na pewno nie zdyskredytuje Kendricka Lamara, ale ugruntuje swoją własną pozycję. Z pewnością będę obserwował, jak raper będzie się rozwijał, bo jest to niewątpliwie jeden z przedstawicieli amerykańskiego rapu, który w ostatnim czasie wywarł na mnie duże wrażenie. Należy również zaznaczyć, że kolejne albumy reprezentantów Black Hippy pokazują silną pozycję kolektywu nie tylko na zachodnim wybrzeżu. Nie pozostaje zatem nic innego, jak czekać na premierowe solówki Ab-Soula i Jay Rocka…

Nie ma więcej wpisów